Beata Pawlikowska opowiadała o swoich podróżach w Dworze Amelii

Fot. RO

Beata Pawlikowska – podróżniczka i autorka wielu bestsellerowych książek była gościem Dworu Amelii w ramach cyklu 'Dworskich Spotkań Mistrzów’. Spotkaniu towarzyszył koncert Marcina Życzyńskiego 'Elvis Presley Tribute’.

Podczas wydarzenia w sobotę, 12 lipca Beata Pawlikowska opowiadała słuchaczom czym dla niej są wojaże i w jaki sposób zmieniły ją i jej sposób postrzegania świata. – Kiedy mieszka się w jednym miejscu i człowiek się wychowuje w jednym kraju, to nie zdaje sobie z tego sprawy, że nasiąka tymi wszystkimi przekonaniami, które są w tym kraju dzielone przez wszystkich ludzi. Wtedy w pewien sposób przyjmujemy, że skoro wszyscy dookoła nas myślą tak samo, to wszędzie na świecie też tak jest. Pierwszą najbardziej niesamowitą rzeczą, jaką odkryłam było to, że na świecie jest milion różnych sposobów życia, myślenia, postrzegania tej samej sytuacji – mówi Beata Pawlikowska. Jak podkreśla, wśród wszystkich destynacji szczególne miejsce w jej sercu zajmuje Ameryka Południowa, zwłaszcza puszcza Amazońska, do której od początku swoich podróży nieprzerwanie wraca. To właśnie ona będzie jej ostatnim tegorocznym przystankiem. – To było miejsce, które najbardziej zmieniło mnie jako człowieka. To najtrudniejsze miejsce, jakie znam, najniebezpieczniejsze, najbardziej nieprzewidywalne. Jest to takie miejsce, gdzie można najlepiej spotkać się z samym sobą, bo kiedy jest tak trudno, to człowiek przestaje cokolwiek udawać i nie ma siły na jakiekolwiek iluzje. Po prostu jest sobą i to jest fascynujące. Ta możliwość patrzenia na siebie i widzenia siebie takim, jakim się jest naprawdę. Dlatego co roku wracam do dżungli. W tym roku w listopadzie znów jadę na 1,5 miesiąca właśnie po to, by przyjrzeć się sobie i zobaczyć, jaka jestem – dodaje pisarka.

Historie i doświadczenia ze swoich podróży, a także przemyślenia, które podczas nich jej towarzyszyły zebrała w ponad 100 publikacjach. Ale to nie jedyna tematyka, którą porusza. W jej zbiorze znalazła się między innymi biografia Elvisa Presleya, którym autorka fascynuje się od lat.  Z tego też powodu jej spotkanie w Dworze Amelii połączone było z koncertem Marcina Życzyńskiego 'Elvis Presley Tribute’. – Elvis był mistrzem nie tylko słowa śpiewanego, ale i wyglądu oraz zachowania na scenie. Wcielać się w rolę Elvisa to wielkie wyzwanie. Staram się to robić najlepiej jak potrafię. Ale zawsze mam w pamięci, że król był tylko jeden – dodaje artysta.

Beata Pawlikowska oraz Marcin Życzyński byli jak na razie ostatnimi gośćmi w ramach 'Dworskich Spotkań Mistrzów’. Cykl udaje się teraz na 'wakacyjną przerwę’.

/osa/

reklama

Ważne wydarzenia