Piłkarze KSZO 1929 wygrali w niedzielę, 23 sierpnia przed własną publicznością 1:0 z Pogonią Sokół Lubaczów po bramce Bartosza Snopczyńskiego. Podopieczni Łukasza Tarkowskiego znów zaprezentowali przeciętny styl gry.
Ostrowczanie byli dłużej przy piłce, ale większości akcji nie potrafili zakończyć celnym strzałem. W ich grze często brakowało dokładności i przyspieszenia w ostatnich, decydujących fazach akcji, a tym samym zaskoczenia przeciwnika.
– Wiem, że takie widowiska na pewno nie są super do oglądania dla kibiców, ale my musimy punktować, zanim scalimy się jako zespół – mówił Łukasz Tarkowski.
W meczu z Lubaczowem ponownie formą błysnął Bartosz Snopczyński, który strzałem głową w 40 minucie pokonał bramkarza rywali. To jego piąte trafienie w tym sezonie.
– Zawsze może być lepiej. Najważniejsze jest to, że wygraliśmy. Napastnik jest od tego, żeby zdobywać bramki, to mi się udało i jest dobrze – komentował Snopczyński.
Zwycięstwo pomarańczowo-czarnych mogło być okazalsze, ale rzutu karnego w końcówce pierwszej połowy nie wykorzystał Piotr Łazarz. W drugiej części meczu KSZO miał jeszcze kilka dobrych sytuacji, ale nie był w stanie strzelić drugiej bramki. W efekcie wynik nie uległ zmianie.
Po 5 kolejkach podopieczni Łukasza Tarkowskiego mają 11 punktów i zajmują 3 miejsce w tabeli. Kolejnym rywalem ostrowieckiego zespołu będzie Moravia. Ten mecz w najbliższą niedzielę w Morawicy.
/mor/












