Mateusz Majewski bohaterem KSZO 1929. Pomarańczowo-czarni górą w meczu z Kolbuszową Dolną

Arcyważne ligowe zwycięstwo odniósł Klub Piłkarski KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski w sobotę, 16 maja z Sokołem Kolbuszowa Dolna. Pomarańczowo-czarni wygrali przed własną publicznością 2:1, zdobyli trzy punkty i wrócili na pozycję wicelidera grupy czwartej III. ligi. 

Po wyjazdowej porażce z Chełmianką Chełm i utracie na jej rzecz drugiej pozycji w lidze podopieczni Łukasza Tarkowskiego podejmowali walczący o utrzymanie zespół z Kolbuszowej Dolnej, który niedawno urwał punkty liderowi ze Świdnika. Jeszcze przed meczem wiadomo było, że spotkanie to nie będzie należało do najłatwiejszych, co zresztą szybko potwierdziło się na boisku. Pierwszą dobrą okazję, niemal 100-procentową, w 32 minucie wypracował sobie Dawid Kroczek – niestety nie udało mu się zamienić jej na bramkę. Zaledwie 4 minuty później za sprawą Kapuścińskiego goście cieszyli się ze strzelonego gola. Do końca pierwszej połowy wynik się nie zmienił, a w Ostrowcu pachniało sensacją.

W drugiej połowie, podobnie jak w wielu innych meczach z udziałem KSZO w tym sezonie, kibice zobaczyli zupełnie inny zespół. Pomarańczowo-czarni rzucili się na swoich rywali, co przyniosło zamierzone efekty. Kapitalną formą strzelecką ponownie błysnął obrońca KSZO Bartosz Waleńcik, który w 72 minucie po dośrodkowania z rzutu rożnego precyzyjnym uderzeniem z głowy pokonał bramkarza gości. Również z głowy, ale w 86 minucie kolejnego gola dla pomarańczowo-czarnych strzelił Mateusz Majewski.

– To bardzo ważne zwycięstwo. Cieszymy się bardzo, że wygraliśmy. Piłka nie chciała dziś wpadać do bramki rywali, ale dopięliśmy swego i mamy trzy punkty – cieszył się Majewski.

Dzięki zwycięstwu z Kolbuszową Dolną i remisowi Chełmianki z Cracovią II (3:3) KSZO wrócił na drugie miejsce, gwarantujące grę w barażach o II. ligę.

Kolejny mecz KSZO 1929 rozegra na wyjeździe w sobotę, 23 maja z Cracovią II.

/mor/

reklama

Ważne wydarzenia