Trzech pijanych kierowców i czterech nietrzeźwych rowerzystów zatrzymali w miniony weekend policjanci opatowskiej drogówki.
Rekordzista, 60-letni mężczyzna, miał w organizmie 3,2 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali go w niedzielne popołudnie w Usarzowie. Niewiele mniej wydmuchał 43-letni mieszkaniec gminy Tarłów. Mężczyzna porzucił swój samochód, który podczas jazdy zapalił się. Policjanci o płonącym w Hermanowie pojeździe zostali powiadomieni tego samego dnia po godzinie 15.00.
– Na miejscu policjanci ustalili właściciela tego pojazdu, którego nie było na miejscu. Okazało się, że to on kierował samochodem. Po tym jak auto zaczęło się palić, oddalił się z miejsca zdarzenia. Miał w organizmie 2,8 promila alkoholu – mówi Katarzyna Czesna-Wójcik, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Opatowie.
Za jazdę pod wpływem alkoholu odpowie – także zatrzymany w ostatni weekend w Gołębiowie 47-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Badanie wykazało u niego ponad 1 promil alkoholu. Wszyscy trzej stracili już prawa jazdy i staną przed sądem.
Mogą zostać pozbawieni wolności nawet na 3 lata.
Mandatami w wysokości od 1 tysiąca do 2,5 tysiąca złotych ukarani zostali pijani rowerzyści. Opatowscy policjanci zatrzymali aż czterech nietrzeźwych rowerzystów. Rekordzista miał 2 promile alkoholu we krwi.
/Maria Kaptur/















