Społeczny mecenat kultury był tematem panelu dyskusyjnego, który był jednym z finałowych elementów tegorocznej edycji Festiwalu Filmów – Spotkań Niezwykłych.
W Zamku Ćmielów obecni byli organizatorzy wydarzeń kulturalnych oraz przedstawiciele firm, które takim przedsięwzięciom partnerują finansowo. Nierzadko spotykają się z problemami i trudnościami. Tworzona obecnie ustawa ma pomóc w ich rozwiązywaniu. – Trwają ustalenia, bo to jest poważna ustawa i nie można jej napisać bez konsultacji z różnymi środowiskami. Właściwie wstępne założenia są już gotowe, teraz trzeba je bardzo dobrze skonsultować. Mam nadzieję, że do końca roku będziemy mogli przedstawić projekt. Oczywiście konieczne są jeszcze rozmowy z ministrem finansów, bo bez niego i ministra kultury niczego nie zrobimy. Ponieważ jesteśmy w dialogu to sądzę, że znajdziemy rozwiązanie – mówi obecna w Ćmielowie marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa – Błońska.
Ustawa zakłada, że prywatni przedsiębiorcy, którzy włączaliby się w finansowanie przedsięwzięć kulturalnych, otrzymywaliby ulgi podatkowe, podobne choć niższe od tych, jakie stosowane są w innych krajach Europy. – Mecenat prywatny jest niezwykle ważny. Prawda jest taka, że dzięki niemu nasz festiwal funkcjonuje od tylu lat – mówi Katarzyna Kubacka – Seweryn, dyrektorka Festiwalu Filmów – Spotkań Niezwykłych, trwającego od 26 czerwca do 4 lipca w Ostrowcu Świętokrzyskim, Ćmielowie i Sandomierzu. Przedsięwzięcie, w ramach którego od ponad 20 lat odbywają się dziesiątki spotkań autorskich, projekcji filmów, działania edukacyjne dla dzieci i młodzieży, finansowane jest dzięki wsparciu samorządów, ale jego głównym sponsorem jest firma Immergas Polska. Prezes zarządu mówił o tym, z jakimi problemami obecnie zmagają się mecenasi kultury i nie chodziło o tylko o brak zachęt podatkowych, ale też system kontroli, skarbowych, jakim są poddawani zarówno oni, jak i ich partnerzy. Maciej Czop zwrócił też uwagę na inną istotną rzecz. – Sens ma wieloletnia współpraca. Oczywiście są jednorazowe wydarzenia, ale maja charakter bardziej pomocowy, niż budowania świadomości. Ta wysoka sztuka to są duże pieniądze, ale czasami mówimy o 5 tysiącach złotych, które trzeba dać artyście. On ich po prostu nie ma i nie zrobi plakatu, obrazu, nie wynajmie sali wystawowej. I wtedy trzeba podpisać umowę zlecenie, zapłacić składki, więcej wychodzi kosztów skarbowych i dodatków niż samego benefitu dla artysty – mówił Maciej Czop.
Małgorzata Kidawa – Błońska zapowiedziała, że do końca roku razem z minister kultury Martą Cienkowską będzie chciała przedstawić projekt ustawy. Potem pracować nad przekonaniem szczególnie tych, którzy kultury i sztuki „nie czują” mimo iż to właśnie dzięki kulturze Polska przetrwała wiele historycznych zawirowań, między innymi zabory. – Będziemy przekonywać, po to właśnie są te szerokie konsultacje. Kultura naprawdę potrzebuje wsparcia, państwo nigdy nie będzie miało wystarczających środków, żeby zaspokoić wszystkie oczekiwania. Szukanie dodatkowych źródeł ma ogromne znaczenie – mówiła marszałkini.
W panelu udział wzięli również Michał Rusinek, Galeria Michał Maciej Rusinek – literaturoznawca, tłumacz, pisarz, prezes fundacji imienia Wisławy Szymborskiej, Robert Piaskowski – dyrektor Narodowego Centrum Kultury oraz Katarzyna Janowska – dziennikarka kulturalna, była dyrektor TVP Kultura.
/sla/















