Ponad 4 miliony złotych kosztowała zbliżająca się do końca inwestycja spółki Ciepłownia Ostrowiecka, polegająca na budowie kotła ma biomasę, który zaopatruje w ciepło część Ostrowca Świętokrzyskiego.
Po próbnych testach urządzenie już jest gotowe do pracy. – Proces współspalania biomasy zmniejsza zanieczyszczenie środowiska w mieście, ale przede wszystkim unikniemy płatności za uprawnienia do emisji CO2, czyli zezwolenia na emisję gazów cieplarnianych. Od każdej tony spalonego węgla musimy zapłacić tzw. dwie tony uprawnień do emisji. Obecnie kosztują powyżej 75 euro za tonę, w związku z czym jest o co walczyć – mówi Dariusz Wojtas, prezes Ciepłowni i Miejskiej Energetyki Cieplnej.
Zgodnie z przepisami instalacje wytwarzające moc cieplną do 20 megawat nie wymagają opłat za uprawnienia. Ostrowieckie spółki dążą do tego, by jak najwięcej ciepła było wytwarzanych z biomasy składającej się ze zrębek drewna, przy jednoczesnym wykluczaniu węgla i miału węglowego. Obecnie Ciepłownia korzysta z czterech kotłów i dwóch źródeł ciepła odpadowego z pary wodnej wytwarzanej w Celsie Hucie Ostrowiec. – Chcemy, żeby Ostrowiec Świętokrzyski i żeby ciepło systemowe było przyjazne dla naszych mieszkańców, w bardzo dobrej cenie. Inwestujemy w Ciepłownię Ostrowiecką i Miejską Energetykę Cieplną. Dzisiaj widzimy efekt tej inwestycji, która daje nam taką energię i kaloryczność, że będziemy mogli zaspokoić potrzeby mieszkańców w kwestii ciepła – mówi prezydent Ostrowca Artur Łakomiec.
W przyszłym roku planowana jest kolejna taka inwestycja, tym razem modernizacja kotła Miejskiej Energetyki Cieplnej, który również przerobiony będzie na przetwarzanie biomasy.
– Tymi działaniami dążymy do tego, by przedsiębiorstwo było efektywne energetycznie, czyli żeby 50 procent energii cieplnej było produkowane w sposób ekologiczny. Z biomasy, ciepła odpadowego oraz z alternatywnych źródeł energii – dodaje Artur Łakomiec.
Obecnie moce osiągane tylko z odzysku ciepła i odprowadzane do sieci miejskiej, której długość przekracza 120 kilometrów za dnia przekraczają 3 megawaty na godzinę, podobnie jest w przypadku kotła, w którym współspalane są węgiel i biomasa. Spółki ciepłownicze efektywność energetyczną na poziomie 50 procent muszą osiągnąć do końca 2027 roku.
/sla/



















