Biegacze i zawodnicy nordic walking w niedzielę, 17 maja zainaugurowali XIV. edycję imprezy MOSIRGutwinRun Maraton i Półmaraton na Raty.
– Chcemy przede wszystkim stwarzać odpowiednią atmosferę i warunki dla ciekawego i aktywnego spędzenia wolnego czasu – mówił Grzegorz Bażant z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, organizującego wydarzenie. Rywalizacja w ramach cyklu wróciła na Gutwin po kilkumiesięcznej przerwie zimowej.
– Tęskniłam. To jest cykl lokalnych biegów, w którym zawsze chętnie uczestniczę. Gdzie biegać, jak nie u siebie – mówiła Kinga Myśliwska.
Uczestnicy niedzielnych biegów i marszu rywalizowali z konkurentami, czasem i deszczową pogodą.
– Minusem takiej pogody są występujące na trasie kałuże, ale z drugiej strony to też dodaje kolorytu biegowi. Im więcej przeszkód, tym lepiej się bawimy – mówił przed biegiem Piotr Niewadzi.
Biegacze rywalizowali na dwóch dystansach 10 i 5 kilometrów. Zwycięzcami na dłuższym dystansie zostali Sylwester Lepiarz i Dominika Łukasiewicz, a na 'piątkę’ tryumfowali Rafał Gontarczyk i ponownie Dominika Łukasiewicz.
Po raz pierwszy w historii cyklu organizatorzy prowadzili klasyfikację zawodników marszów z kijami. Ci w poprzednich edycjach brali udział w wydarzeniu, ale bez rywalizacji z konkurentami i czasem. Organizatorzy przygotowali dla nich 5-kilometrową trasę.
– Jestem tutaj dla zdrowia, dla spotkanie się z innymi ludźmi. Chodzę o kijach wraz z członkami „Kijowej Watahy” już od 5 lat – mówiła Ewa Walczyńska, która na Gutwinie wystartowała wraz z rodziną.
Ostatecznie zwycięzcami marszu okazali się Estera Pucułek – Witek i Paweł Heda. Kolejną rundę imprezy zaplanowano na 7 czerwca.
/mor/















