Woda powraca do zbiornika na Brodach. Zakończył się kolejny etap renowacji tamy

Fot. Urząd Wojewózki w Kielcach

Częściowo spuszczona woda zaczyna wracać do zbiornika w Brodach Iłżeckich. Zakończył się drugi etap przebudowy zapory na akwenie brodzkim.

– W tej chwili trwają prace związane z napełnianiem czaszy zbiornika. Codziennie przybywa około 2 centymetrów wody. Jest więc szansa na to, że jeszcze w tym sezonie zbiornik będzie mógł być wykorzystywany do celów rekreacyjnych. Zwłaszcza, że jest to jedno z niewielu miejsc w województwie, gdzie można uprawiać sporty motorowodne – mówi Ernest Kumek, wójt gminy Brody.

Modernizacja, która trwa od 2018 roku, ma przywrócić pełną sprawność tamy, co zwiększy bezpieczeństwo przeciwpowodziowe mieszkańców miejscowości usytuowanych na terenach pod zaporą, a więc nie tylko Brodów i Krynek, ale również kilku miejscowości gminy Kunów – jak Staw Kunowski czy Bór Kunowski.

Pierwszy etap przebudowy tamy objął przede wszystkim remont zabytkowego 'Jazu Staszicowskiego’ – ponad 180-letniego przelewu, a także zapór bocznych i czołowej, na których wykryto pęknięcia. Wody Polskie podjęły wtedy decyzję o obniżeniu poziomu wody w zbiorniku i rozpoczęto remont, który zakończył się dwa lata temu.  Drugi etap, który kilka dni temu doczekał się finalizacji zakładał naprawę ściany oporowej przy 'Jazie Staszicowskim’ a także dalszą przebudowę zapory czołowej. Trzecią część, w ramach której jaz zyska nowe upusty denne i zamknięcia segmentowe, zaplanowano na lata 2027-2028. – Liczę, że ten trzeci etap nie będzie ostatnim etapem. Prowadzimy rozmowy odnośnie tego, by rozpocząć prace związane z odmuleniem i ograniczeniem dopływu zanieczyszczeń i osadów do tego zbiornika. Nasz zbiornik jest zbiornikiem eutroficznym, czyli bardzo bogatym, żyznym. Jest to spowodowane tym, że rzeka Kamienna to rzeka górska, a więc niesie bardzo dużo materiału, jak osad, piasek – dodaje Ernest Kumek.

Koszt dotychczasowych prac na zalewie to blisko 26 milionów złotych.

/osa/

Ważne wydarzenia