Uczą się, pracują, na co dzień wspierają się i wspólnie prowadzą dom. Sześcioro młodych ludzi, wychowanków placówek opiekuńczych przed rokiem zamieszkało w domu treningowym założonym na ulicy Prusa przez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Szybko się zaaklimatyzowali, poznali sąsiadów i siebie nawzajem. – Złożyło się tak, że czwórka z nas była z placówki w Denkowie, a dwoje z placówki w Małachowie. Częściowo się znaliśmy, ale wiadomo, że trzeba było się „dotrzeć”, lepiej się poznać. Na szczęście w miarę szybko wszystko udało się pogodzić. Na początku były nawet próby wspólnego gotowania, ale okazało się, że każdy ma swoje gusta i smaki, więc postanowiliśmy, że będziemy to robić indywidualnie – mówi Wiktoria Matusiak, jedna z mieszkanek domu treningowego. Jednym z warunków, jakie muszą spełnić młode osoby chcące rozpocząć taką drogę do samodzielności, jest nauka i zdobywanie zawodu. Wiktoria kończy właśnie studia licencjackie na filologii angielskiej, ale chce pracować jako terapeuta zajęciowy. To też pokłosie stażu, jaki odbyła wraz z koleżankami. – Trzy dziewczyny odbyły staż w Domu Pomocy Społecznej, dwie na osiedlu Słonecznym, a jedna na ulicy Grabowieckiej. Zebrały pozytywne opinie, dwie miały przedłużony staż jeszcze o miesiąc. Jeden uczestnik się usamodzielnił, wyjechał do Warszawy, tam pracuje i mieszka. Jesteśmy w stałym kontakcie. Drugi z chłopców sam znalazł pracę u jednego z ostrowieckich przedsiębiorców – wyjaśnia doradca zawodowy Agnieszka Krześniak.
Z młodzieżą mieszkającą w domu, obecnie są to trzy dziewczyny i dwaj chłopcy, pracują na co dzień także opiekunka socjalna, psycholog. Opiekunką mieszkania jest Iwona Krzemińska. – Nie wyręczam ich, ale pomagam w życiu codziennym. To gotowanie, planowanie zakupów, załatwianie spraw urzędowych. Pomagam sprzątać i dbać o czystość – wymienia.
Mieszkańcy domu przy ulicy Prusa, choć start w życiu mieli niełatwy, teraz uczą się samodzielności, stawiając pierwsze kroki ku całkowitej niezależności. – Nie wymagam dużo, ale jest stres przed wejściem w dorosłość. Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w miarę łagodnie, ten dom mi na to pozwala – mówi Wiktora.
Dom treningowy powstał w ramach projektu „Rodzina w centrum”, który jest realizowany przez PCPR we współpracy z urzędem marszałkowskim i finansowany częściowo z funduszy unijnych.
/sla/














