Rodzice dwuletniego Jasia Cieślika z Waśniowa potrzebują pomocy. Ich syn zmaga się z szeregiem chorób, które wymagają regularnej rehabilitacji.
– Janek urodził się skrajnie wcześnie. Jest wcześniakiem, nie wykształciły się u niego dostatecznie płuca, co wiąże się z występującą u niego chorobą, czyli dysplazją oskrzelowo-płucną. Z racji problemów z płuckami w trzeciej dobie życia doszło u niego do niedotlenienia, które poskutkowało niewydolnością wielonarządową. Jedna z jego nerek jest niewydolna, doszło też u niego do wylewów drugiego stopnia do mózgu. Janek nie chodzi samodzielnie. My cały czas go rehabilitujemy – mówi Katarzyna Ślusarz-Cieślik, mama Jasia.
Chłopczyk zmaga się też z dużą wadą wzroku. Rehabilitacja z miesiąca na miesiąc generuje coraz większe koszty, dlatego na siepomaga.pl uruchomiona została zbiórka. Liczy się każda złotówka.
– Ma rehabilitację 3-4 razy w tygodniu, co jest bardzo kosztowne. Staramy się też, żeby kilka razy w roku jeździł na turnusy, czyli taką skompensowaną rehabilitację, po której widzimy rzeczywiste postępy – dodaje mama Jasia.
Warto pomagać. Walkę o sprawność Jasia można wspomóc pod tym linkiem: siepomaga.pl
/mor/















