Jutro, 21 lipca w całym województwie i kraju zawyją syreny. W ramach ćwiczeń z zakresu ostrzegania i alarmowania o zagrożeniu z powietrza pod kryptonimem 'ALARM-2026” będziemy mogli je słyszeć w godzinach 7:00 – 19:00.
– To bardzo ważne ćwiczenia, dzięki którym możemy dowiedzieć się, jaki jest stan techniczny tych urządzeń i podjąć się modernizacji tych, które mogą tego wymagać –
– mówi Angelina Kosiek, rzeczniczka prasowa wojewody świętokrzyskiego, zaznaczając, że na terenie naszego województwa syren alarmowych jest około 1 tysiąca.
W poprzednich latach takie ćwiczenia organizowane były przy okazji takich wydarzeń, jak np. rocznica wybuchu powstania warszawskiego. W tym roku odbędą się w innym terminie i w innej formie. – Dotąd był to jeden sygnał, który był emitowany w godzinie „W”. Jutro takich sygnałów będzie więcej. Będą się pojawiać od 7.00 rano do godziny 19.00 – wyjaśnia Przemysław Tic, kierownik Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego w starostwie powiatowym. – Do sygnałów nadawanych w rocznicę ważnych wydarzeń jesteśmy przyzwyczajeni. Sądzę, że ćwiczenia organizowane w innym dniu, jak w tym roku, będą miały większy wymiar edukacyjny. Chodzi o to, że wiedzieć, pamiętać, jak ten sygnał wygląda – dodaje.
Alarm informujący o zagrożeniu uderzeniem z powietrza to trzyminutowy, przerywany sygnał. Ciągły, również trzyminutowy sygnał oznacza odwołanie takiego alarmu.
Władze województwa podkreślają, że nadane jutro komunikaty są częścią ćwiczenia i nie oznaczają wystąpienia realnych zagrożeń.
/Maria Kaptur/















