Jeden kierował busem, drugi hulajnogą. Obydwaj byli kompletnie pijani i zostali zatrzymani przez opatowskich policjantów.
W poniedziałek, 1 września, tuż po godzinie 20, funkcjonariusze zauważyli na drodze krajowej nr 9, w miejscowości Porudzie busa jadącego z naprzeciwka, który nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie wjechał do rowu.
– Okazało się, że w busie znajdował się jedynie kierowca, 27-letni mężczyzna z województwa podkarpackiego. W wyniku tego zdarzenia nie odniósł on żadnych obrażeń, jednak badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał prawie 4 promile alkoholu w organizmie – mówi Katarzyna Czesna-Wójcik, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Opatowie.
Mężczyzna stracił prawo jazdy, a za to przestępstwo odpowie przed sądem. Grożą mu wysokie kary finansowe, długoletni zakaz prowadzenia pojazdu, a nawet 3 lata więzienia.
Podobna sytuacja miała miejsce około 22 w Iwaniskach. 27-latek z powiatu staszowskiego jechał hulajnogą elektryczną mając 2,8 promila alkoholu we krwi.
– Mężczyzna jadąc tym jednośladem pod wpływem alkoholu, wpadł do przydrożnego rowu. Na szczęście po badaniu przeprowadzonym przez ratowników medycznych okazało się, że nic mu się nie stało – dodaje Katarzyna Czesna-Wójcik.
Mężczyzna został przekazany pod opiekę trzeźwej osoby. Również odpowie przed sądem za kierowanie hulajnogą w stanie nietrzeźwości.
/wsm/















