Nie było zagrożenia użycia ładunków wybuchowych, choć mieszkańcy ulicy Sienkiewicza byli w czwartek, 28 sierpnia pełni obaw. Niesprawdzone informacje o tym, że ktoś grozi wysadzeniem bloku powtarzali między sobą.
Pojawiały się one także w komentarzach pod kilkoma postami w mediach społecznościowych o interwencji, do jakiej w czwartek, 28 sierpnia wezwani zostali policjanci i strażacy. Interwencja dotyczyła awanturującego się w jednym z bloków mężczyzny. W zgłoszeniu faktycznie była mowa o groźbach karalnych, ale ani słowa o bombie.
– Na miejsce udali się policjanci, gdzie zastali rzekomo awanturującego się mężczyznę. Zaprzeczył on oskarżeniom, że miał chodzić po bloku i komukolwiek grozić – mówi Ewelina Wrzesień, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. Dodaje, że policjanci na miejscu nie znaleźli żadnych materiałów wybuchowych, nie było też żadnych poszkodowanych, a więc obyło się bez mandatów i innych kar.
Ulica Sienkiewicza w trakcie interwencji policji była zablokowana, choć nie została zamknięta. Na miejsce skierowane zostały dwa samochody – duży policyjny radiowóz i wóz strażacki.
/mor/















