Włączona lokalizacja w smartfonie uchroniła 21-letnią ostrowczankę przed utratą wartego 5 tysięcy złotych urządzenia.
Kobieta jego kradzież zgłosiła na policję wczoraj, kilka minut przed godziną 11:00. – Kiedy przebywała w sklepie odzieżowym, nieznany sprawca wyciągnął z tylnej kieszeni jej spodni należący do niej telefon komórkowy – relacjonuje Ewelina Wrzesień, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Największą pomocą w odzyskaniu smartfona okazała się być włączona lokalizacja w telefonie 21-latki. Za pomocą innego urządzenia sprawdziła ona ostatnie miejsce logowania. Był nim przystanek na Alei 3 Maja. – Policjanci natychmiast udali się w wyznaczone miejsce, gdzie wytypowali sprawczynię kradzieży. Okazała się nią 68-letnia mieszkanka gminy Ćmielów. Policjanci ujawnili przy niej skradzione urządzenie. Kobieta tłumaczyła się, że telefon ten znalazła w sklepie i chciała go sprzedać w dwóch lombardach. Transakcja jej się nie powiodła, ponieważ nie potrafiła odblokować ekranu – dodaje Ewelina Wrzesień. Policja zatrzymała złodziejkę, a ta usłyszała dziś zarzut kradzieży. Teraz grozi jej do 5 lat więzienia.
Kieszonkowcy to wciąż ogromne zagrożenie. Dlatego policja apeluje, by mieć w telefonie włączoną możliwość śledzenia naszego urządzenia. – Jest to jedna z form, która pozwala nam szybko ustalić, gdzie takie urządzenie się znajduje i dotrzeć do sprawców. Ułatwia to także pracę policjantom – mówi Ewelina Wrzesień. Policjantka dodaje także, by w miejscach zatłoczonych, na przykład na cmentarzach podczas zbliżających się obchodów Wszystkich Świętych, zawsze zwracać uwagę i zabezpieczać naszą własność.
/osa/















