Wybory w Bałtowie – komentarze

– To jest nowe otwarcie – komentuje wyniki wczorajszych przedterminowych wyborów do Rady Gminy Bałtów wójt Hubert Żądło. Wspierany przez niego w kampanii komitet wyborczy 'Przyjazna Gmina – Wspólne Dobro’ będzie miał ogromną przewagę w nowej radzie. Do 15. osobowego organu wprowadzi 13. radnych. – Mieszkańcy ocenili moją dotychczasową pracę, jako wójta gminy Bałtów i dotychczasową pracę radnych, którzy zostali wcześniej odwołani. Teraz liczę na dobrą współpracę z radą, że radni będą chcieli wspierać i proponować ważne dla gminy inicjatywy, a nie skupiać się tylko na tym, żeby wójt zrezygnował ze swojej funkcji – mówi wójt Żądło. Podkreśla, że żaden z byłych radnych 'Przełomu Bałtowskiego” nie uzyskał w tych wyborach mandatu, a na kandydatów 'Przyjaznej Gminy’ zagłosowało ponad 60 proc. wyborców. – Zdecydowana większość mieszkańców pokazała, że nie chce podziałów, a myślę, że reszta, czyli trzydzieści parę procent też podziela w głębi duszy stanowisko tych, którzy głosowali za kandydatami z 'Przyjaznej Gminy”, ale z różnych względów nie mogli tak uczynić – twierdzi, ale nie chce wyjaśnić dlaczego w jego opinii część mieszkańców nie mogła głosować zgodnie ze swoim przekonaniem. – Prosiła mnie Pani o komentarz, więc mówię – ucina.

– Społeczeństwo dojrzało do demokracji – ocenia wyniki wyborów Henryk Cichocki, jeden z inicjatorów referendum w sprawie odwołania poprzedniej rady, a po wczorajszych wyborach radny elekt. – To, co od lat twierdzę, że biznes powinien być oddzielony od samorządu, to się potwierdziło. Społeczeństwo doszło do wniosku, że dłużej tak nie powinno być. Biznes to ma robić interes, zarabiać pieniądze, a gmina jest od tego, żeby dbać o wszystkich mieszkańców, niezależnie, czy on jest bogaty, czy biedny – mówi Henryk Cichocki i, jak wójt Żądło, także liczy na spokojną pracę. – Liczę na to, że będzie spokój. Wójt niech realizuje swoje zadania, bo nam potrzebne są drogi, Żeby gmina mogła się rozwijać, to infrastruktura jest na pierwszym miejscu, a więc drogi, kanalizacja, a wiemy, że mamy bardzo zadłużoną gminę i nie będzie to łatwe – dodaje.

Wyborcze starcie z kandydatami komitetu 'Przyjazna Gmina’ przegrali Jerzy Gierczak, były przewodniczący klubu ‘Przełom Bałtowski’, Tomasz Mroczek, który w poprzednich wyborach samorządowych konkurował o urząd wójta z Hubertem Żądło, czy Cezary Stępniewski, przewodniczący poprzedniej Rady Gminy. – Mogę tylko pogratulować wszystkim, którzy zwyciężyli – mówi Cezary Stępniewski. – Od siebie mogę dodać, że obecnej władzy będziemy patrzeć na ręce i pilnować tego, żeby dotrzymywali swoich obietnic – podkreśla. Inaczej niż wygrani w tych wyborach uważa, że podziałów w gminie nie da się łatwo zasypać, bo – jak ocenia wyniki wyborów – duża grupa mieszkańców jest przeciwna polityce w wykonaniu wójta Żądło.

Dodajmy, że frekwencja w wyborach w Bałtowie była bardzo wysoka i przekroczyła nieznacznie 70 proc. Głosami mieszkańców mandaty radnych zdobyli: Henryk Cielebąk, Jarosław Chodała, Jarosław Róg, Małgorzata Kot, Aneta Kudas, Dorota Przygoda, Zdzisław Mierzejewski, Jerzy Dunal, Anna Mroczek, Krzysztof Misiura, Henryk Cichocki, Grzegorz Nowak i Ewelina Łaska z KWW “Przyjazna Gmina – Wspólne Dobro”, a także Ireneusz Grabski i Piotr Śmigiel, którzy startowali z własnych komitetów.

/mag/

Ważne wydarzenia