Joanna Suska kontra Robert Sobieraj

– Prawda zawsze zwycięża, a ja nigdy nie kłamałam swoich wyborców i nigdy nie mówiłam o likwidacji jednostek OSP – tak Joanna Suska podsumowała korzystne dla siebie rozstrzygnięcie sądu.

Pozew w trybie wyborczym złożyła po tym, jak Robert Sobieraj, jej konkurent w wyborach na burmistrza Ćmielowa napisał w mediach społecznościowych, że „cieszy mnie zmiana stanowiska Pani Joanny Suski, która w poprzednich wyborach samorządowych postulowała likwidację jednostek OSP”. – Sąd zakazał panu Robertowi Sobierajowi rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji, jakobym miała w poprzednich wyborach postulować likwidację jednostek OSP. Nakazał jednocześnie sprostowanie tych informacji i nakazał przeprosić mnie, jako osobę pokrzywdzoną, wobec której zastosował taki krzywdzący i nieprawdziwy wpis – informuje Joanna Suska.
Robert Sobieraj sprostowanie swoich słów ma zamieścić na tych samych stronach, na których zamieścił wcześniej wpisy podające – jak uznał sąd – nieprawdziwe informacje. Wyrok jest nieprawomocny. Robert Sobieraj ma 24 godziny na odwołanie się od niego i – jak mówi – najpewniej to zrobi.
– Sąd tylko częściowo uznał wniosek za zasadny. W znacznym zakresie wniosek pani Suskiej został oddalony – wyjaśnia. – Według sądu nasilenie złej woli nie było duże, a ewentualne sprostowanie powinno się pojawić jedynie na forum. Uważam, że kaliber dział wytoczonych przez Panią Suskę, w stosunku do rzekomego przewinienia, jest co najmniej za duży. Moim zdaniem brak merytorycznych argumentów w kampanii wyborczej Pani Suska próbuje nadrobić sensacją – pisze nam w swoim oświadczeniu.
/mag/

Ważne wydarzenia