Peregrynacje po Polsce polityków PiS

Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa odwiedził w niedzielę Waśniów.

Na spotkanie z nim do szkoły podstawowej przyszło około 100 osób. To ciąg dalszy peregrynacji po Polsce polityków Prawa i Sprawiedliwości przed wyborami samorządowymi. Władze partii zapowiedziały, że odwiedzą oni kilkaset miejsc w kraju.
Minister Jurgiel mówił, na jakich zagadnieniach koncentruje się polityka rządu dotycząca rolnictwa
– Realizujemy cztery podstawowe filary – opłacalność produkcji rolnej, poprawa jakości życia, pozarolnicze miejsca pracy, sprawna administracja, obrót ziemią rolną. Przyjmujemy konieczne rozwiązania prawne i finansowe – wyliczał. – Ale najważniejsze teraz jest dokończenie wypłat bezpośrednich, obecnie mamy zrealizowane już 80 proc. wniosków – dodał minister Jurgiel.
Minister rolnictwa odpowiadał także na pytania dziennikarzy. Radio Ostrowiec pytało o zasadność nagród wypłacanych w agendach, spółkach i jednostkach podległych ministerstwu. Media donosiły ostatnio, że wyniosły one w ubiegłym roku ponad 173 miliony złotych. Szefowie poszczególnych spółek otrzymali łącznie ponad milion siedemset tysięcy.
Minister Jurgiel stwierdził, że nagłaśniając to 'opozycja i media liberalne przesadzają’. Argumentował, że płace w jednostkach podlegających ministerstwu są 'bardzo niskie’. – A jeśli jest fundusz płac zatwierdzony w ustawie budżetowej to jest przeznaczany na nagrody i te nagrody zostały wypłacone zgodnie z funduszem płac i planem finansowym przez dyrektorów jednostek – tłumaczył.
Ale równocześnie zaprzeczył, że były to nagrody. – To nie były typowe nagrody, nagroda to jest coś nadzwyczajnego natomiast to były regulaminowe wypłaty z funduszu płac – mówił. I dodawał: – To nie jest typowa nagroda to jest regulacja płac, tak bym to nazwał.
Minister Jurgiel mówił też, że czeka na decyzję dotyczącą jego propozycji, by wzdłuż granicy z Białorusią zbudować ogrodzenie, które nie pozwoli przedostawać się do Polski dzikom, które roznoszą wirusa afrykańskiego pomoru świń. Z tego powodu wielu rolników nie może eksportować mięsa i hodowlom grozi zamknięcie.
Minister uspokajał, twierdząc, że sytuacja jest opanowana. Zapowiedział masowe likwidowanie populacji dzików w Polsce i poinformował o staraniach, by osobno skwalifikować wirusa afrykańskiego pomoru dzików, co nie ograniczałoby możliwości eksportu mięsa wieprzowego z polskich hodowli.
/mag,joge/

Ważne wydarzenia