Inspektorzy nadzoru budowlanego ocenią stan spalonych domów. W jednym zawalił się dach i drewniany strop

fot. RO

Wszystkie trzy budynki kamienicy przy ulicy Sandomierskiej, które zostały objęte pożarem są wyłączone z użytkowania. Wezwani rano na pomoc strażacy o zdarzeniu powiadomili Inspektora Nadzoru Budowlanego, który od razu przyjechał z zespołem na miejsce.

– Co będzie dalej? Na pewno nasza kontrola. Będziemy działać możliwie najszybciej, aby pomóc mieszkańcom, z którymi już umówiliśmy się na kolejne spotkanie. Stan budynków dopiero poznamy. Dziś pracują tam strażacy – mówi Robert Skrzypczak, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Ostrowcu Św.
Najbardziej ucierpiała kamienica, w której wybuchł pożar. – Więźba się zawaliła, prawdopodobnie drewniany strop również uległ zawaleniu. W przypadku tego budynku najpewniej będą konieczne specjalistyczne ekspertyzy – dodaje.

Ekspertyza będzie miała odpowiedzieć na pytanie, czy budynek będzie nadawał się do odbudowy. Strażacy potwierdzili, że drewniane stropy zawaliły się. Ze współwłaścicielami tego domu inspektorom dziś nie udało się skontaktować. Na miejscu rozmawiali z mieszkańcami dwóch pozostałych. – Właścicielom dwóm zamieszkałych budynków na pewno będzie zależało, żeby je odbudować, ale to będzie zależało od ich stanu – mówi Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Pierwsze oględziny wewnątrz obiektów mają zostać wykonane jutro. Strażacy po ugaszeniu ognia i sprawdzeniu pomieszczeń z pomocą kamery termowizyjnej, odgruzowują pogorzelisko. Mieszkańcy do swoich mieszkań na razie nie wrócą. Jak mówi prezydent miasta Artur Łakomiec, który również ze swoimi służbami był na miejscu, zatrzymają się u bliskich. – Jesteśmy gotowi do udzielenia wszelkiego wsparcia. Moje służby były na miejscu, Straż Miejska zresztą jako pierwsza. Byli przedstawiciele Centrum Usług Społecznych, Zakładu Usług Miejskich. Chciałem tam skierować autokar miejski, żeby w tych pierwszych godzinach zabezpieczyć mieszkańców, jak to robimy w różnych sytuacjach kryzysowych, ale okazało się, że nie ma takiej potrzeby, bo blisko jest rodzina.  Miejskie centrum zarządzania kryzysowego udostępniło plandeki do zabezpieczenia tego pogorzeliska – mówi prezydent Łakomiec.

Skali zniszczeń mieszkańcy kamienicy jeszcze w pełni nie znają.

/pcr/

reklama

Ważne wydarzenia