Hamaki, ławki, lampy, huśtawki i tężnia solankowa w parku kieszonkowym na osiedlu Stawki zostały w ostatnich tygodniach zniszczone.
– To efekt nieodpowiedniego korzystania z urządzeń i niepilnowania dzieci przez rodziców, a nie wandalizmu – zapewnia Andrzej Kaniewski, komendant Straży Miejskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim. Strażnicy są zobligowani do pilnowania porządku w parku za pomocą zainstalowanych kamer monitoringu.
– Uchwyt hamaka uległ uszkodzeniu poprzez zbyt duże obciążenie. Jeśli chodzi o oświetlenie, to dzieci się bawiły, chłopiec kopnął w lampę solarną i ta się skrzywiła. Zniszczenia tężni to też efekt bezmyślnej zabawy dziecka, które wyrywało gałązki. Zwróciliśmy na to uwagę rodzicom – mówi Kaniewski i tłumaczy, dlaczego nie udało się zapobiec uszkodzeniu elementów.
– Trochę za późna reakcja z naszej strony. Zanim patrol dojedzie, to ta osoba, która zachowuje się w nieodpowiedni sposób odejdzie – wyjaśnia Kaniewski.
Część uszkodzeń jak np. zepsute leżaki udało się już naprawić.
– Hamaki powinny teoretycznie wytrzymać takie obciążenie. Wykonawca poczuł się do odpowiedzialności i dostarczył nam sprężyny i uchwyt do hamaka – mówi Piotr Mazik, naczelnik wydziału ekologii i infrastruktury w urzędzie miasta. Pozostałe uszkodzenia gmina – jak zapewnia naczelnik Mazik – postara się naprawić do końca kwietnia z środków budżetu gminy. Na długi weekend majowy samorząd planuje uruchomić tężnię po zimowej przerwie.
Park kieszonkowy z tężnią solankową został otwarty w sierpniu minionego roku. Wybudowanie tężni, było pomysłem mieszkańców pobliskich osiedli, którzy 3 lata temu zgłosili ten projekt do ówczesnej edycji budżetu obywatelskiego. Ich projekt poparło ponad 1600 osób. Stworzenie parku kieszonkowego przez gminę zostało dofinansowane ze środków unijnych. Całość kosztowała prawie 3 miliony złotych.
/mor/















