To był piłkarski thriller. Piłkarze KSZO 1929 wyrwali w sobotę, 3 kwietnia zwycięstwo z Podlasiem Biała Podlaska, mimo że przez większość drugiej połowy grali w dziesięciu i musieli gonić wynik. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 2:1 dla pomarańczowo-czarnych.
– Szalony mecz, dużo emocji, dobry mecz przeciwnika. Podlasie dobrze zagrało w obronie niskiej, miało groźne stałe fragmenty gry i kontrataki. Spodziewaliśmy się, że tak zagra przeciwnik, który dobrze realizował swój plan – oceniał trener KSZO Artur Renkowski.
W pierwszej połowie kibice przy Świętokrzyskiej goli nie oglądali, na boisku działo się stosunkowo niewiele. Za to w drugiej części meczu emocji nie brakowało. Już na początku, bo w 50 minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał obrońca KSZO Piotr Łazarz. 14 minut później goście objęli prowadzenie za sprawą gola zdobytego przez Jana Mroza. I gdy wydawało się, że przyjezdni nie wypuszczą zwycięstwa przy grze w przewadze, KSZO wrzucił wyższy bieg. Najpierw w 67 minucie z gola cieszył się Jarosław Lis, a w 84 minucie do siatki trafił rezerwowy Mateusz Majewski. KSZO zdobył 3 punkty i przynajmniej do dzisiejszego popołudnia będzie na pierwszym miejscu w tabeli grupy czwartej trzeciej ligi. O tym, czy na nim zostanie zadecyduje spotkanie Avii Świdnik z Chełmianką Chełm.
/mor/















