Nadleśnictwo Ostrowiec Świętokrzyski ogłosiło drugi najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach i nie wyklucza wprowadzenia tymczasowego zakazu wejścia do nich. To w związku z panującą suszą – od kilku tygodni nie odnotowano większych opadów deszczu.
– Brak opadów każdego dnia zwiększa codziennie zagrożenie pożarowe. W lesie należy zachować się odpowiednio do tej sytuacji. Przede wszystkim nie wolno używać jakiegokolwiek ognia. Mowa oczywiście o rozpalaniu ognisk, ale też o paleniu papierosów. Obowiązuje zakaz wjazdu samochodami i motocyklami. Nie wyrzucajmy jakichkolwiek śmieci do lasu, bo to oprócz zanieczyszczania środowiska zwiększa ryzyko wystąpienia pożarów – mówi Jacek Sobolak, rzecznik prasowy ostrowieckiego nadleśnictwa. W Nadleśnictwie Ostrowiec najtrudniejsza sytuacja dotyczy terenów położonych blisko miasta.
– To są rejony najbardziej zagrożone na antropopresję. To miejsca, które są najczęściej odwiedzane przez ludzi, czyli Gutwin czy okolice huty Celsy – mówi Jacek Sobolak. Dodaje, że – jak zawsze – są w ciągłym kontakcie ze strażą pożarną.
– Ze strażą współpracujemy. Mamy wspólny kanał radiowy, możemy dzięki temu porozumiewać się w przypadku zagrożenia zdecydowanie krótszą drogą. Lasy Państwowe wynajmują samoloty gaśnicze, utrzymujemy też lądowisko polowe – mówi Jacek Sobolak.
Na decyzję o zamknięciu lasów państwowych dla mieszkańców zdecydowały się dotąd 24 nadleśnictwa z ponad czterystu w Polsce.
/mor/















