Justyna Walczak od września pokieruje liceum numer II w Ostrowcu. W Samochodówce i MOS-ie bez zmian

Troje dyrektorów szkół średnich w Ostrowcu Świętokrzyskim dostało w środę, 29 lipca powołania. Jedyna zmiana zaszła w Liceum Ogólnokształcącym numer II im. Joachima Chreptowicza.

Stery objęła tam Justyna Walczak dotychczas nauczycielka języka angielskiego w Liceum Ogólnokształcącym numer I imienia Stanisława Staszica.

– To dla mnie duży zaszczyt, ale przede wszystkim odpowiedzialność. Moim celem jest budowanie szkoły wysokich aspiracji i dobrych relacji. Chcę współpracować z całą społecznością szkolną, nauczycielami, pracownikami niepedagogicznymi, rodzicami, uczniami. Pragnę robić to z szacunkiem do dotychczasowego dorobku szkoły oraz z myślą o jej dalszym rozwoju – mówi Justyna Walczak, która zastąpiła na stanowisku dotychczasową dyrektor Małgorzatę Górecką-Smolińską, która w maju zrezygnowała z funkcji.

– Od 23 lat jestem nauczycielem języka angielskiego. Ukończyłam studia podyplomowe w zakresie nauczania historii, edb. Ukończyłam studia specjalistyczne tłumaczeniowe, gdyż jestem z wykształcenia anglistą. Mam też ukończone studia podyplomowe z zakresu psychologii kryzysowej. Jestem pasjonatem nauczania, dużo pracuję z młodzieżą, działam też charytatywnie – wymienia Justyna Walczak.

Justyna Walczak jest też radną miasta Ostrowca Świętokrzyskiego.
Na dotychczasowych stanowiskach pozostaną Marcin Sitarz i Jacek Pająk, którzy od 9 lat zarządzają Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego oraz Młodzieżowym Ośrodkiem Socjoterapii.

– Bardzo się cieszę, że będę mógł kontynuować te dobre tradycje, które w ostatnich latach w szkole realizowaliśmy. Będziemy też podejmować nowe wyzwania, żeby szkoła się rozwijała, było w niej jak najwięcej uczniów – mówi Marcin Sitarz.

Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii jest specjalną placówką dla dzieci, które są zagrożone niedostosowaniem społecznym, mają problemy w zachowaniu lub trudności w nauce. – Rekrutujemy młodzież z terenu całej Polski. Dysponujemy siedemdziesięcioma dwoma miejscami i wszystkie są zajęte – mówi dyrektor Pająk.

– Każdy dzień to jest nowe wyzwanie i nowe problemy. Są wzloty i upadki. Nasza placówka to szkoła i internat w jednym, dzieci przebywają u nas około 300 dni w roku – dodaje Jacek Pająk.

Dyrektorzy zostali po konkursie rekomendowani zarządowi powiatu, który ostatecznie zdecydował o ich powołaniu.

/mor/

reklama

Ważne wydarzenia