Tłumy ludzi odwiedziły w miniony majówkowy weekend Bałtowski Kompleks Turystyczny. Absolutnym hitem były Tuptozaury, czyli robotyczne dinozaury, które na placu przed JuraParkiem zapraszały dzieci do wspólnej zabawy, tańcząc i zbijając piątki.
To element nowej oferty obiektu. – Bardzo się podobają bo się ruszają i tańczą. Jeden ma na imię Kolcuś, bo ma kolce – mówi Basia. – Drugi jest Serckiem, bo lubię serca – dodaje Oktawia. Do Bałtowa razem ze swoimi rodzicami przyjechały aż spod Katowic.
Do kompleksu wróciło Prehistoryczne Oceanarium w zupełnie nowej odsłonie i w nowym miejscu, obok Parku Zabaw. O nowy wygląd obiektu zadbała firma Matrix Technology z Bielska-Białej. – W poprzedniej wersji mieliśmy 8 pięknych scen, ale w zupełnie starszej technologii, sprzed kilkunastu lat. Teraz mamy jeden z największych ekranów ledowych 3D w Europie. Ekran ma około 18 metrów długości. Robi skalę na tyle dużą, żebyśmy mogli pokazać tę monstrualność gatunków i odwzorować ją praktycznie 1:1. Oprócz tego zaskakujemy wszystkich wpatrujących się w ekran dodatkowymi efektami. Ziemia zadrży, wszystko się poruszy – opowiada Łukasz Szweryn, prezes firmy.
Tuptozaury, nowe Prehistoryczne Oceanarium a także pozostałe atrakcje kompleksu, jak Zwierzyniec, Nawiedzony Młyn czy Strefa VR dostępne są przez cały sezon letni. Posiadacze Ostrej Karty, czyli Miejskiej Karty Mieszkańca Ostrowca Świętokrzyskiego bilet kompleksowy kupią z 50-procentową zniżką.
/osa/























