To było sportowe wydarzenie weekendu w Ostrowcu Świętokrzyskim. KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski w sobotę wygrał przy Świętokrzyskiej 2:0 z Naprzodem Jędrzejów. Było to pierwsze spotkanie o punkty w Ostrowcu w 2026 roku.
– Super, samopoczucie bardzo dobre. Atmosfera była cudowna, czekaliśmy na te emocje 3 miesiące, bardzo się cieszę, że wygraliśmy przy takim dopingu – komentował pomocnik KSZO Farid Ali.
Spotkaniu z trybun przyglądało się mnóstwo kibiców, którzy na pierwszą bramkę musieli czekać aż do 69 minuty. Wcześniej, szczególnie w pierwszej połowie, na boisku działo się niewiele. Po przerwie pomarańczowo-czarni wrzucili wyższy bieg. Najpierw bramkę zdobył Maxym Horzhui. Później rywali dobił Yevgeniy Belych.
– Nie chcę wybrzydzać, że słabiej graliśmy, a wygraliśmy. Takie mecze będą, to jest początek wiosny – mówił na konferencji prasowej trener KSZO Artur Renkowski.
Dużą jakość wnieśli zmiennicy, szczególnie Yevgeniy Belych, który wyrósł na jednego z najlepszych zawodników ostrowieckiego zespołu.
– Jestem chory, kiedy wszedłem na boisko ciężko mi się oddychało, ale najważniejsze, że mamy wygraną i tylko to się liczy – komentował Belych.
Pierwszy raz po sześciu tygodniach przerwy na boisku pojawił się Mateusz Majewski. 33-latek pauzował z powodu urazu.
– Czuję się świetnie, bo wygraliśmy derbowy mecz przed własną publicznością, po dłuższej przerwie. Czuję się coraz lepiej, cieszę się, że tak szybko mogłem wrócić na boisko, szczególnie w takich okolicznościach. Dalej jesteśmy na dobrej drodze – oceniał napastnik.
Dzięki wygranej KSZO wskoczył na pozycję lidera. Jeden rozegrany mecz mniej ma jednak Avia Świdnik. Trzecia w tabeli jest Chełmianka, która straciła dwa punkty, remisując z Czarnymi Połaniec, z którymi w najbliższą sobotę zagra KSZO.
/mor/















