Pracowite walentynki mieli piłkarze KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Podopieczni Artura Renkowskiego rozegrali w sobotę dwa sparingi – z Ząbkowią Ząbki i Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Oba spotkania kontrolne odbyły się na stadionie przy ulicy Żeromskiego.
Najpierw pomarańczowo-czarni zmierzyli się z drużyną Tomasza Grzywny. Mecz rozpoczął się po godzinie 11:00. Chwilę później, bo w trzeciej minucie, piłka zatrzepotała w siatce gospodarzy. Wynik 0:1 utrzymał się do 33 minuty – wówczas wyrównał Farid Ali. Po przerwie bramkę z rzutu karnego strzelił Damian Lepiarz. Mimo korzystnego rezultatu dla KSZO, to zespół z Mazowsza prowadził grę, wymienił więcej podań, był częściej przy piłce. Ostrowczanie bazowali na kontratakach.
– W pierwszej połowie graliśmy z większą energią. W drugiej części mieliśmy korzystny wynik, graliśmy niską obroną, nie wykorzystaliśmy okazji na 3:1, szkoda tej sytuacji, ale cieszę się, że wygraliśmy i czekamy na kolejny mecz – oceniał Farid Ali, który sam nie wykorzystał jednej z dogodnych okazji. – Pracujemy nad skutecznością w ataku – podkreślał po meczu trener KSZO Artur Renkowski.
Na drugi mecz ze Świtem wybiegła zupełnie inna jedenastka. Na boisko wybiegli między innymi Klebaniuk, Kroczek, Łazarz, Jewgienij Belych czy Bartosz Pioterczak. Kibice zobaczyli tylko jedną bramkę w tym meczu. Niestety strzelili ją goście, mimo że KSZO miał wiele sytuacji pod bramką rywali.
– Skuteczność trochę „leży”. Musimy skupić się na poprawie tego elementu – mówił Artur Renkowski.
Przed wznowieniem rozgrywek KSZO zagra jeszcze mecz z Bronią Radom. Za dwa tygodnie pierwszym rywalem o punkty po zimowej przerwie będzie zespół Radosława Jacka Wiślanie Skawina.
/mor/

































