Mieszkańcy Miłkowskiej Karczmy w gminie Kunów domagają się od władz samorządu utworzenia w ich miejscowości świetlicy wiejskiej. Burmistrz Lech Łodej miał obiecać jej budowę wiele lat temu. Ta jednak do tej pory nie powstała.
– Burmistrz odkąd rządzi obiecywał remont budynku po byłej szkole, ale do tej pory się to nie stało. Są jakieś plany, ale z tego, co się dowiedziałem, to nikt z tym nic nie robi – mówi Waldemar Stępień, mieszkaniec Miłkowskiej Karczmy. W rozmowie z Radiem Ostrowiec podnosi, że w jego miejscowości działa Koło Gospodyń Wiejskich 'Karczmarki’. Panie ze względu na brak siedziby nie mogą się jednak stale rozwijać.
– Ich działania są skromne, bo nie mają gdzie szykować się na występy, czy przygotowywać większą ilość potraw na różne kiermasze. Spotykają się w swoich domach i nie w pełnym gronie, tylko w okrojonym składzie – dodaje Waldemar Stępień.
Pan Waldemar zebrał nawet kilkadziesiąt podpisów w sprawie utworzenia w jego miejscowości świetlicy i wybrał się z nimi do urzędu gminy. Zaproponował burmistrzowi, że do czasu utworzenia właściwej świetlicy w Miłkowskiej Karczmie, mieszkańcy mogliby spotykać się w obiekcie tymczasowym jak np. kontener. Koszt zakupu to około 150 tysięcy złotych
– Nie będzie zastępczych budynków, ani kontenera, ponieważ są to rzeczy drogie. Byłoby to niegospodarnością gminy, gdybyśmy takie rzeczy wykonali – odpowiada Lech Łodej, burmistrz gminy Kunów. Jednocześnie zapowiada, że samorząd od 4 lat posiada przygotowany projekt budowy Gminnego Domu Pomocy Społecznej w Miłkowskiej Karczmie z przestrzenią na świetlicę, ale dodaje, że w budżecie nie ma pieniędzy na tak dużą inwestycję. Kosztować ma około 15 milionów złotych.
– My liczymy, że w każdym momencie 2026 roku może pojawić się możliwość skorzystania z dofinansowania na wykonanie Gminnego Domu Pomocy Społecznej. Znajdzie w nim miejsce zatrudnienia około 100 osób. Przede wszystkim będzie to obiekt samofinansujący się dla ponad 70 osób. Pojawi się w tym obiekcie też przestrzeń na świetlicę dla mieszkańców oraz na kaplicę – informuje burmistrz Łodej.
Rozwiązania tymczasowego dla mieszkańców, zamiast zakupu kontenera, burmistrz upatruje w zaadaptowaniu części budynku znajdującego się w pobliżu szkoły.
– Ten budynek znajduje się w zasobach komunalnych gminy. Zlokalizowany jest w bezpośrednim sąsiedztwie szkoły. Jest to niezależny obiekt. Jesteśmy na etapie sprawdzania możliwości zaadaptowania części pomieszczeń tego budynku na potrzeby Koła Gospodyń w Miłkowskiej Karczmie.
Kiedy roboty budowlane mogłyby się jednak rozpocząć – burmistrz nie zdradza.
/mor/














