Coraz szybciej zapadający mrok, mgła, częste opady deszczu pogarszają widoczność na drogach. To zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i pieszych, którzy powinni pamiętać o odblaskach.
– Już niewielka opaska odblaskowa noszona na ręku albo nodze, odbijając światło reflektorów, sprawia, że jesteśmy bardziej widoczni na drodze. Zwracajmy jednak uwagę, aby noszone przez nas akcesoria odblaskowe nie były zasłonięte jakąś częścią odzieży, na przykład szalikiem czy plecakiem. Pamiętajmy też, aby odblaski były skierowane w stronę pojazdów, bo muszą one zostać oświetlone reflektorami, żeby powstał efekt odblasku i żebyśmy byli widoczni – mówi Piotr Kaźmierczak, ekspert ds. oświetlenia Instytutu Transportu Samochodowego.
Po zmroku, osoba ubrana w ciemną odzież może zostać zauważona przez kierowcę dopiero w odległości około 30-40 metrów, podczas gdy pieszy korzystający z elementów odblaskowych jest widoczny nawet ze 130-150 metrów.
Ważne jednak, aby wybierać produkty spełniające odpowiednie wymagania, a nie gadżety, które jedynie przypominają prawdziwe odblaski. Produkty spełniające takie wymogi zawsze oznaczone są literami CE.
– Zachęcamy do noszenia odblasków nie tylko poza obszarem zabudowanym, jak wymaga tego prawo, ale i w miastach. W wielu sytuacjach drogowych pomagają one kierowcom zobaczyć pieszego, zwłaszcza, jeżeli występuje dodatkowe ograniczenie ruchu w postaci, na przykład, mgły – dodaje Piotr Kaźmierczak.
Warto pamiętać również, że odblaski czy kamizelki z czasem się zużywają. Dlatego, jeśli zauważymy na nich oznaki zużycia lub uszkodzenia, należy je wymienić.
/osa/













