W prawdziwą podróż w czasie zabrało w miniony weekend uczestników VI Festiwalu Kultury Prehistorycznej i Antycznej organizujące je Muzeum Historyczno-Archeologiczne i Rezerwat Krzemionki.
– Interesują nas dawne dzieje, jak ludzie żyli, jak sobie radzili w trudnych czasach, jak chodzili ubrani, jak walczyli. Można dotknąć, powąchać, posmakować. Odwiedziliśmy chatę z kuchnią rzymską, gdzie spróbowaliśmy daktyli z pieprzem i fermentowanych ryb. Takich rzeczy nie zobaczy się w telewizji czy w Internecie – mówią państwo Krzysztof i Wiktoria, którzy do Krzemionek przyjechali z Pionek za Radomiem.
Do Krzemionek zjechało blisko 250 rekonstruktorów, nie tylko z Polski. – Mamy ekipę międzynarodową. Przyjechali do nas przyjaciele z Czech oraz Rumunii – dodaje Andrzej Przychodni, dyrektor muzeum archeologicznego. Przez dwa dni turyści podziwiali rekonstrukcje dawnych targów niewolników, walk gladiatorskich. Mogli zwiedzać obóz Rzymian, były pokazy ognia i pieców dymarskich, a nawet pokazy mody prehistorycznej. O modzie epoki brązu opowiadał Armand Zyzman.- Skąd wiemy, jak oni byli ubrani? Z terenów Polski nie mamy żadnych dowodów, ale mamy je z innych krajów. Jakieś 1400 lat temu po ziemiach bagiennych w Holandii wędrował sobie pewien człowiek w średnim wieku. Niestety jego podróż skończyła się tragicznie, na miejsce nie doszedł. Utonął. A że ziemia bagienna świetnie zachowuje substancje organiczne, to wiemy dziś, że chodzili oni w tunikach i butach, ale nie mieli spodni – mówi rekonstruktor. Na terenie krzemionkowskiego kompleksu pojawiło się wiele stoisk rzemieślników tworzących biżuterię, gliniane naczynia czy też broń.
/osa/












