Śnieg stopniał, odchody psów zostały

Śnieg stopniał i ujawnił zaniedbania właścicieli psów. Odchody, które przez ostatnie dwa miesiące pozostawały ukryte pod białym puchem teraz straszą przechodniów i psują estetykę przestrzeni miejskiej – szczególnie wewnątrz osiedli, gdzie jest ich najwięcej.

– Mieliśmy zgłoszenia od mieszkańców np. z osiedla Stawki i Spółdzielców. Pan z tego drugiego osiedla przyszedł do nas i poinformował, że zwrócił uwagę osobie, która nie posprzątała po swoim psie. W zamian za zwrócenie uwagi otrzymał nieprzyjemną wiązankę słowną – mówi Andrzej Kaniewski, komendant Straży Miejskiej w Ostrowcu, która kontroluje przestrzeganie obowiązku sprzątania po swoich czworonogach. Za zanieczyszczanie przestrzeni może nałożyć mandat w wysokości do 500 zł.

– Każdy właściciel czworonoga powinien te odchody, które zwierzę zostawi w przestrzeni publicznej posprzątać. Wynika to z przepisów uchwały rady miasta – mówi komendant Kaniewski.

Obowiązek ten reguluje również kodeks wykroczeń, a dokładnie artykuł 145 o zaśmiecaniu lub zanieczyszczaniu miejsc publicznych. Zostawianie psich odchodów w miejscach publicznych to jednak przede wszystkim zagrożenie dla dzieci.

W odchodach często znajdują się bakterie, wirusy i pasożyty, w tym jaja glisty psiej. Ewentualny kontakt np. z zanieczyszczoną glebą może prowadzić do zakażeń pasożytniczych i chorób przewodu pokarmowego. Ale wdepnięcie butem w takie zanieczyszczenie – choć niegroźne dla zdrowia – też nie należy do przyjemnych.

/mor/

reklama

Ważne wydarzenia