Mężczyzna szantażowany opublikowaniem jego intymnych zdjęć stracił 11 tysięcy złotych

Fot. pixabay

Mieszkaniec powiatu opatowskiego korespondował z nieznaną kobietą, dał się namówić na internetową wymianę nagrań i intymnych zdjęć, a potem stał się ofiarą szantażu. Zanim zawiadomił policję stracił 11 tysięcy złotych.

W Komendzie Powiatowej Policji w Opatowie pojawił się w środę, 18 lutego. Opowiadał, że najpierw tylko z kobietą rozmawiał na jednym z komunikatorów. – Konwersacja później przerodziła się również w wideo rozmowy, podczas których pokazywali sobie intymne części ciała. Niestety, kobieta nagrała to, co działo się na ekranie monitora, później użyła tego nagrania do szantażu. Żądała od mężczyzny określonych kwot pieniędzy – mówi Katarzyna Czesna – Wójcik, oficer prasowa opatowskiej policji.

Mężczyzna obawiając się kompromitacji, zaczął płacić, ale groźby upublicznienia nagrań nie ustawały. – W sumie poprzez różne platformy, zakup kart podarunkowych oraz wpłaty za pośrednictwem operatora pocztowego mężczyzna przekazał przestępcom 11 tysięcy złotych. Kiedy kolejne wpłaty, a ostatnia wynosiła 3 tysiące złotych. nie zakończyły sprawy mężczyzna zdecydował się zawiadomić policję- dodaje rzeczniczka.

Grożenie rozpowszechnianiem nagrań w celu wymuszenia pieniędzy czy innego określonego zachowania jest przestępstwem. Policja uczula, by w takiej sytuacji nie usuwać wiadomości od szantażysty, wykonać zrzuty ekranu z widoczną datą, numerem czy loginem, zabezpieczyć linki, ID profili, adresy e-mail, zapisać historię połączeń, platformy za pośrednictwem, których dokonywano wpłat i wszelkie inne przydatne informacje.

Najważniejsze jest jednak zadbanie o własne bezpieczeństwo, podchodzenie z rozwagą do znajomości zawieranych za pośrednictwem internetu, nie wysyłać swoich osobistych i intymnych zdjęć.

/sla/

reklama

Ważne wydarzenia