Prawie 300 tysięcy złotych z powodu internetowego oszustwa stracił 51-letni mieszkaniec gminy Iwaniska w powiecie opatowskim. W marcu tego roku mężczyzna natrafił na ogłoszenie inwestycyjne. Skuszony ofertą szybkiego pomnożenia oszczędności sam skontaktował się z oszustami.
Od tamtej pory był z nimi w stałej komunikacji, sukcesywnie przelewając im pieniądze. – Pierwszą wpłatą miał być 1 000 złotych, natomiast w ciągu kolejnych 2,5 miesiąca mężczyzna wpłacił w 5 transzach 197 tysięcy – mówi Katarzyna Czesna-Wójcik, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Opatowie. Jak dodaje, przez te kilka miesięcy obcy akcent 'opiekuna inwestycyjnego’ nie wzbudził w 51-latku podejrzeń.
Kilkumiesięczny kontakt przerwali dopiero pod koniec maja pracownicy banku realizującego przelewy. Mając podejrzenia oszustwa uniemożliwili mu wykonywanie transakcji. Po rozmowie z bankiem mężczyzna zablokował numer fałszywego konsultanta, jednak nie był to koniec jego nieszczęść. – Okazało się w czerwcu, że na dane mężczyzny, które udostępnił w trakcie tych transakcji został zaciągnięty kredyt w wysokości 0 tysięcy złotych – dodaje Katarzyna Czesna-Wójcik.
Łącznie mężczyzna stracił 288 tysięcy złotych.
/osa/















