Piłkarze KSZO 1929 w środę, 19 sierpnia tylko zremisowali z Wiślanami Skawina 2:2 w wyjazdowym spotkaniu 4. kolejki grupy czwartej III. ligi. Ostrowczanie prowadzili 2:0 po dwóch bramkach Bartosza Snopczyńskiego, ale nie byli w stanie utrzymać do końca korzystnego wyniku.
– Martwi nas to, bo nie jesteśmy w stanie zachować wysokiego poziomu koncentracji, bo to jest najważniejsze w drugiej połowie. Zmiany muszą „ciągnąć” ten zespół, a na razie tego nie ma – komentuje trener KSZO Łukasz Tarkowski. Jego zespół dominował szczególnie w pierwszej połowie. Pomarańczowo-czarni byli częściej przy piłce, mieli też kilka dogodnych sytuacji. Wiślanie bazowali głównie na kontratakach. W 37 minucie gola zdobył niezawodny na początku sezonu napastnik Bartosz Snopczyński, który w 67 minucie dołożył drugą bramkę. Niestety końcówka meczu należała do gospodarzy. Bohaterem w Skawinie został rezerwowy Hubert Skocz, który podobnie jak Snopczyński zaliczył dublet.
– W fazie obronnej faktycznie zawiedliśmy, bo przeciwnik zbyt łatwo dostawał się pod naszą bramkę. Nie „zamykaliśmy” dobrze środka pola – mówi Tarkowski.
Po czterech kolejkach KSZO ma na swoim koncie 8 zdobytych punktów. Kolejny mecz rozegra w niedzielę, 23 sierpnia. Przed własną publicznością podopieczni Łukasza Tarkowskiego podejmą Pogoń Sokół Lubaczów.
/mor/












