40 posłów i jeden senator powołało klub parlamentarny Rozwój Plus, któremu przewodniczy Mateusz Morawiecki.
Politycy nadal są członkami Prawa i Sprawiedliwości, mimo zapowiedzi sprzed tygodnia, kiedy Jarosław Kaczyński oznajmił, że każdy kto nie podpisał lojalki, sam wykluczył się z partii. – W poprzedni piątek, kiedy upłynęło ultimatum, że mamy podpisywać te sławne lojalki zostało ogłoszone, że nie jesteśmy członkami Prawa i Sprawiedliwości. Kilka dni później zebrał się komitet polityczny, który stwierdził, że nasze sprawy zostaną skierowane do rzecznika dyscyplinarnego i będą rozpatrywane indywidualnie – mówi Andrzej Kryj, poseł z Ostrowca Świętokrzyskiego, członek Rozwoju Plus.
Rozstrzygnięcia rzecznika dyscyplinarnego PiS potrwać mogą kilka miesięcy. Grupa skupiona wokół Mateusza Morawieckiego będzie czekać, nie zamierza sama występować z partii. Formalnie wyszli z klubu parlamentarnego PiS, by móc założyć własny. – Dla większości naszych kolegów my już w Prawie i Sprawiedliwości nie jesteśmy. Sami występować nie będziemy, czekamy na decyzję władz PiS, bo ta narracja, którą nasi koledzy prowadzą od początku, że to my zdradziliśmy, miałaby potwierdzenie.
Andrzej Kryj dodaje, co już mówił na konferencji prasowej w sejmie w środę, że z dnia na dzień cała grupa polityków została odcięta od partyjnych newsletterów, komunikatów i poczty klubu parlamentarnego w momencie, kiedy jeszcze do niego należeli. Nie dostają już też smsowych instrukcji. – SMSów nie dostaję. Przestaliśmy dostawać projektu ustaw składane przez posłów. Żeby było ciekawie to błyskawicznie zostałem także usunięty z czatu PiS w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sam nie występowałem, usunięto mnie i wypchnięto z tej grupy. To jest znaczące.
Przewodniczącym klubu parlamentarnego Rozwój Plus został Mateusz Morawiecki, jego zastępcą Łukasz Schreiber. Ostrowiecki poseł – jak sam twierdzi – nie jest wymieniany wśród osób, które miałyby objąć wysokie funkcje w stowarzyszeniu albo klubie. Sondaże publikowane w ostatnich dniach dają ewentualnej partii byłego poparcie obecnie poparcie na granicy progu wyborczego.
/sla/














