Poseł z Ostrowca Świętokrzyskiego Andrzej Kryj i 43 innych parlamentarzystów wyrzuconych z Prawa i Sprawiedliwości. W piątek, 24 lipca Jarosław Kaczyński poinformował, że członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego „wiedzieli co mają podpisać i jednocześnie wiedzieli, jakie są skutki niepodpisania”.
Mowa o słynnym już oświadczeniu o lojalności wobec partii. – Na pewno nie podpisywałem żadnych dokumentów, które świadczą o tym, że zrezygnowałem z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości. Nie podpisałem natomiast oświadczenia, w którym był deklarował, że nie będę działał w stowarzyszeniu Rozwój Plus. My się nie zastanawialiśmy co zrobimy, jak nas wyrzucą z PiS, bo uważaliśmy cały czas, że dojdzie do porozumienia. Uważaliśmy tak jeszcze dzisiaj rano – komentuje poseł Andrzej Kryj i przyznaje, że teraz razem z „przyjaciółmi” ze stowarzyszenia i jego liderem Mateuszem Morawieckim będzie rozmawiał o dalszych ruchach i przyszłości.
– Cały czas staraliśmy się przekonać, że nie jesteśmy konkurencją, przedstawiliśmy 21 punktów, w których mówiliśmy o tym, że naszym jedynym przeciwnikiem politycznym jest Donald Tusk, że nie chcemy prowadzić działalności politycznej jako stowarzyszenie – mówi poseł. – Jedynymi osobami, o których mówi się w kontekście podpisania oświadczenia są Daniel Obajtek, który nie był bardzo aktywnym członkiem i nagle znalazł się w naszym gronie i pani Anita Czerwińska, która podpisała ten list, ale w nawiasie, przy swoim nazwisku napisała „nie będąca członkiem stowarzyszenia”. Reszta z nas nie pękła, nie dała się przekonać do tego, żeby podpisać tę lojalkę. Jesteśmy silnym zespołem.
Członkowie stowarzyszenia Rozwój Plus, w tym trzech posłów ze świętokrzyskiego – poza Kryjem jeszcze były szef regionalnych struktur Krzysztof Lipiec oraz Michał Cieślak, znaleźli się w ogniu krytyki kolegów z klubu parlamentarnego. W słowach nie przebierała między innymi wiceprezes i szefowa w Świętokrzyskiem Anna Krupka, cytująca w mediach społecznościowych słynne słowa Józefa Piłsudskiego „Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”. – Dopóki jestem członkiem PiS i parlamentarzystą PiS, nie będę krytykował działań pani prezes. Natomiast jeśli ona proponuje nam słowa Marszałka Piłsudskiego, to ja proponuję, by zacytowała sobie, wypisała i codziennie patrzyła na słowa z Encyklopedii Chmielowskiego „Koń jaki jest, każdy widzi” – odpowiada Andrzej Kryj.
Członkiem Prawa i Sprawiedliwości będzie prawdopodobnie do wtorku, wtedy zebrać ma się komitet polityczny, który zatwierdzi wykluczenie z partii 44 osób.
/sla/














