Za maturzystami drugi dzień egzaminów. Dziś pisali matematykę na poziomie podstawowym.
W Zespole Szkół nr 3 imienia Hutników Ostrowieckich z „królową nauk” zmierzyło się 102 absolwentów. – Rewelacji nie ma. Matematyka chyba najgorsza ze wszystkich przedmiotów. Myślę, że 30 procent będzie – mówi Michał. – Mnie się wydaje, że poszło mi bardzo dobrze, nie jestem pewien tylko jednego zadania. – dodaje Konrad. – Niektóre zadania były trudniejsze, ale przy większości dałem radę – mówi Daniel.
W dobrym nastroju z auli, w której egzamin pisała większość maturzystów, wyszedł Danił Ratczuk. – Egzamin był w miarę prosty. Można było się wszystkiego spodziewać robiąc wcześniejsze arkusze. Właściwie nic nas nie zaskoczyło. Było zadanie z piłeczką, gdzie mieliśmy podany wzór na opadanie. Pytanie było „po jakim czasie piłka po raz pierwszy uderzy w ziemię?”. Trzeba było to wyliczyć. Pamiętam, że to zadanie było podchwytliwe – mówi maturzysta.
Które jeszcze zadania sprawiły im trudność? Maturzyści z THM wymieniali geometrię, udowadnianie podzielności oraz funkcję liniową. Najłatwiejsze – zdecydowanie ciągi.
Jutro w harmonogramie matur są egzaminy z języka obcego nowożytnego na poziomie podstawowym. – Angielski jest zdecydowanie najłatwiejszy z tych wszystkich przedmiotów, także pójdzie bez problemu – mówi Bartłomiej Perczak o czekającym go egzaminie z angielskiego.
W ostrowieckich szkołach zdecydowana większość wybrała właśnie ten język. Jedna osoba będzie zdawać hiszpański w LO numer I imienia Stanisława Staszica, jedna wybrała rosyjski w 'Ekonomiku’, a trzy w Szkole Mistrzostwa Sportowego.
/pcr/















