– Jarmark Denkowski zostaje w Denkowie i pozostanie imprezą miejską – mówi prezydent Ostrowca Artur Łakomiec po spotkaniu z radami osiedlowymi, które odbyło się w miniony piątek, 27 lutego.
– Dwa lata temu imprezę zorganizowała rada osiedla dlatego, że w preliminarzu środków dla Miejskiego Centrum Kultury nie było na to pieniędzy. W ubiegłym roku już były, dlatego Jarmark został sfinansowany i tak już zostanie. Będziemy chcieli włączyć wszystkie rady osiedlowe w działania kulturalne, które organizuje MCK w skali miasta, takie jak Dni Ostrowca czy festiwal Wielki Ogień albo właśnie impreza w Denkowie – dodaje prezydent.
Całą dyskusję o tym, kto powinien organizować i finansować Jarmark Denkowski, wywołał projekt uchwały, który kilka tygodni temu znalazł się w porządku obrad sesji rady miasta. Przedstawiciele 19 rad osiedlowych chcieli, by impreza, której współorganizatorem jest rada osiedla Denków, była finansowana z budżetu tej właśnie rady, podobnie jak to jest przy innych osiedlowych przedsięwzięciach. Mieszkańcy Denkowa przypomnieli, że Jarmark to emanacja tradycji i korzeni całego miasta. – Wszyscy mogą się nimi chwalić, chwali się Medynia, chwali się Iłża. Dlaczego Denków, który przecież był miastem i ma dużo bogatszą historię, nie mógłby tego mieć. Powinniśmy to robić, dla całego Ostrowca powinna to być chluba. Myślę, że to co miasto robi obecnie w kierunku turystyki to też dobra ścieżka rozwoju tych idei – mówi Agnieszka Gwałt, przewodnicząca rady osiedla Denków.
Dodaje, że mieszkańcy chcieliby rozpocząć starania o wpisanie denkowskiego garncarstwa na listę dziedzictwa niematerialnego. Już wcześniejsze zapowiedzi prezydenta, że Jarmark Denkowski nie straci miejskiego finansowania, przyjęła z zadowoleniem.
W ubiegłym roku na organizację Jarmarku Miejskie Centrum Kultury wydało prawie 50 tysięcy złotych. Projekt uchwały, który wywołał konflikt między radami, wycofany przez przewodniczącą rady miasta Irenę Rendudę – Dudek na prośbę prezydenta, już pod obrady nie wróci.
/sla/















