Jedyna utwardzona droga dojazdowa z Ostrowca Świętokrzyskiego do Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów w Janiku od lat jest w fatalnym stanie. Około 2-kilometrowy odcinek, biegnący przez las, wymaga nie tyle remontu, co gruntownej przebudowy. W nawierzchni są dziury, wyrwy i nierówności, dodatkowo tylko na części wylany jest asfalt.
Wspomnianą drogą codziennie przejeżdżają dziesiątki ciężkich tirów z naczepami pełnymi śmieci, co tylko pogarsza stan jezdni.
– Skarżą się pracownicy, przewoźnicy, którzy przywożą odpady i osoby, które przyjeżdżają do schroniska – mówi Marek Nowak, prezes ZUO Janik.
Zarządca drogi, czyli gmina Kunów – jak mówi Radiu Ostrowiec przewodniczący rady Piotr Rakoczy – planowała ją przebudować już jakiś czas temu, ale w związku z wysoką kwotą inwestycji, chciała ją współfinansować z ZUO Janik.
– Był pomysł kilka lat temu, żeby tę drogę wykonać, w tej chwili nie ma. Wtedy burmistrz Lech Łodej miał pomysł i próbowaliśmy o nim rozmawiać z osobami, które mają w ZUO Janik udziały – mówi Rakoczy. Burmistrzowi Lechowi Łodejowi nie udało się jednak przekonać do tego pomysłu przedstawicieli gmin, które oprócz Kunowa, posiadają udział w ZUO Janik.
– Ustawa o drogach publicznych przewiduje, że budowa lub przebudowa dróg to zadanie zarządców dróg – mówi Marek Nowak. – To jest zadanie własne gmin. Poza tym jesteśmy spółką ośmiu gmin. Spojrzenie na ten temat pozostałych 7 gmin zobowiązuje nas do tego, aby działać zgodnie z naszą umową spółki – mówi Marek Nowak.
Prezes zakładu podkreśla jednocześnie, że spółka cały czas stara się przekonać gminę Kunów do wspomnianej inwestycji.
– Podnosimy temat, że wywiązujemy się ze wszystkich zobowiązań wobec gminy Kunów, więc liczymy, że dzięki tej dobrej współpracy doczekamy się w końcu tej drogi – mówi Marek Nowak.
Przewodniczący rady gminy Piotr Rakoczy zaznacza jednak, że problemem dla samorządu w realizacji tej inwestycji może być zdobycie dofinansowania i zabezpieczenie wkładu własnego. Koszt inwestycji samorząd szacuje na kilka milionów złotych.
/mor/















