Wór prezentów a w nim elektryczny wózek inwalidzki. Finał Ogólnopolskiej Akcji Listy w ostrowieckim DPS

Fot. RO

Święty Mikołaj odwiedza nie tylko najgrzeczniejsze dzieci, ale i seniorów. W środę, 10 grudnia zawitał do Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Grabowieckiej w Ostrowcu, gdzie, w ramach VIII edycji Ogólnopolskiej Akcji Listy wręczał jego podopiecznym podarki.

To inicjatywa organizowana przez fundację 'Święty Mikołaj dla Seniora’. – Seniorzy z domów pomocy społecznej uczą się marzy. Piszą listy do świętego Mikołaja, które trafiają na stronę internetową naszej fundacji. W tym roku mieliśmy 21 tysięcy listów z blisko 300 domów pomocy społecznej. Listy rozeszły się ekspresowo – wyjaśnia Fabian Kowalski, koordynator fundacji.

Po raz pierwszy do akcji przyłączyli się także mieszkańcy ostrowieckiego Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Grabowieckiej. Do Laponii zaadresowane zostały aż 164 koperty. – Zaczęło się od pisania listów. To była trudna sprawa, bo wielu naszych mieszkańców była pozbawiona marzeń. To było również wyzwanie dla nas pracowników. Wymagało to od nas długich rozmów z nimi, żeby się otworzyli i nie bali prosić – opowiada Anna Jagiełło, opiekunka domu. Wśród podarków, o jakich pisali w listach, znalazły się przeróżne prośby – od tych najprostszych przedmiotów codziennego użytku po 'umilacze’ czasu.

Był jednak jeden, wyjątkowy, ale dość drogi prezent, elektryczny wózek inwalidzki marki Meyra. Poprosił o niego pan Adrian Dzioba. Jak opowiada, to jego ogromne marzenie, bo sprzęt ułatwiłby mu widywanie się z jego ciocią i córką. – Ona mieszka 10,5 kilometra stąd. Dzięki wózkowi mógłbym tam w krótkim czasie dojechać, a w wakacje jestem tam prawie codziennie. Mam też 15-letnią córkę. Chodzi do 8 klasy, bardzo dobrze się uczy. Zawsze do niej jeżdżę – Prezent pana Adriana kosztować miał około 30 tysięcy złotych. Listy ze strony fundacji znikały, a prośba o wózek dalej pozostawała niespełniona. Niemal pod sam koniec akcji pojawiła się jednak nadzieja. – W pewnym momencie był to ostatni list na platformie fundacji i napisał do nas Łukasz Litewka. W sekundę wybrał właśnie ten list i wrzucił o nim post na Facebooka. Dzięki wsparciu firmy MDH i jej dyrektora pana Marcina Hałasa udało nam się znacząco obniżyć cenę wózka do 21 tysięcy złotych. Zebraliśmy bardzo szybko tę kwotę i zakupiliśmy wózek – opowiada Fabian Kowalski. W środę, 10 grudnia sprzęt, a także wszystkie podarki trafiły do podopiecznych Domu Pomocy Społecznej. Nie obyło się bez uśmiechów, zaskoczenia i łez radości.

/osa/

reklama

Ważne wydarzenia