Mieszkańcy Denkowa nie chcą mieć obwodnicy w kształcie zaproponowanym przez gminę

fot. Daniel Mordon

Mieszkańcy Denkowa odrzucili zaproponowaną przez gminę Ostrowiec koncepcję budowy tak zwanej obwodnicy dzielnicy. Pomysł samorządu zakładał stworzenie przedłużenia ulicy Chrzanowskiego, od ulicy Kilińskiego do ul. Samsonowicza.

Mieszkańcy nie zgodzili się na wybudowanie drogi, ponieważ obawiają się zniszczenia terenów zielonych, przez które wyznaczono bieg obwodnicy.

– Jesteśmy przeciw, bo ostatni kawałek zieleni zostanie zniszczony. – Przy koncepcyjnej drodze są cztery domy, jeden z nich jest tak stary, że nie wiadomo, czy wytrzyma przy dużym ruchu ciężkich pojazdów. – podnosili mieszkańcy Denkowa na zorganizowanym, we wtorek, 26 sierpnia przez radną powiatu ostrowieckiego Magdalenę Leśniak spotkaniu z władzami gminy Ostrowiec. W konsultacjach wzięło udział około 70 osób. Większość była zdecydowanie przeciwna budowie drogi w kształcie zaproponowanym przez samorząd.

– To temat o tyle drażliwy, że droga ma przechodzić między domami. Mieszkańcy obawiają się, że jeśli będą tą drogą jeździć tiry, to wpłynie to negatywnie na jakość ich życia. Większość mieszkańców, to osoby starsze, które często spacerują po tych terenach zielonych – mówiła radna Leśniak.

Z kolei prezydent Ostrowca Artur Łakomiec podkreślał, że tak zwana obwodnica Denkowa jest rozwiązaniem, którego głównym celem jest odciążenie centrum dzielnicy od ruchu ciężkiego.

– Mając rodzinę na ulicy Szkolnej, wiem jak tam się jeździ i uważam, że ta obwodnica mogłaby to zmienić, ale tak jak powtarzam… nic o was bez was – mówił Artur Łakomiec. Dodawał, że dzięki budowie przedłużenia ul. Chrzanowskiego, gminie mogłoby udać się zminimalizować natężenie ruchu, nie tylko ciężkiego, na ul. Ostrowieckiej i Rudzkiej. Do mieszkańców te argumenty jednak nie trafiły, w związku z czym gmina, jeszcze na spotkaniu, zapowiedziała wprowadzenie poprawek do koncepcji budowy drogi.

– Musimy przeanalizować całą tę sytuację, zastanowić się co dalej robić, w jaki sposób wykonać alternatywną koncepcję – mówi Artur Majcher, naczelnik Wydziału Inwestycji urzędu miasta.

– Trzeba to na chłodno przeanalizować, bo tutaj powstała niepotrzebna dyskusja. Uważamy, że projekt był przez nas i projektantów dokładnie przeanalizowany. Twierdzę, że rozwiązania przedstawione mieszkańcom nie były w ogóle uciążliwe w stopniu ciężkim, żeby zakłóciło to mir mieszkańców – dodawał Marcin Karbowniczek, kierownik referatu inwestycji drogowych w urzędzie miasta.

Odrzucona przez mieszkańców koncepcja zakładała budowę około kilometrowego odcinka drogi, dwóch skrzyżowań o ruchu okrężnym, wraz z całą infrastrukturą towarzyszącą, czyli oświetleniem, drogami rowerowymi, kanalizacją. Koszt budowy takiej drogi, według szacunków, to około 7 milionów złotych. O dofinansowanie na to zadanie miasto chciało się ubiegać w przyszłorocznym naborze Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg.

/mor/

reklama

Ważne wydarzenia