Święto Niepodległości Ukrainy w cieniu wojny. Obchody zorganizowano też w Ostrowcu

fot. Daniel Mordon

W niedzielę, 24 sierpnia Ukraińcy świętowali 34. rocznicę odzyskania niepodległości. Obchody zorganizowała też społeczność ukraińska, mieszkająca w Ostrowcu Świętokrzyskim. Festiwal patriotyczny 'Most przyjaźni’ zorganizowano na placu przy siedzibie Polskiego Czerwonego Krzyża.

– Społeczność ukraińska stanowi obecnie dużą grupę jeśli chodzi o mieszkańców Ostrowca, stąd też dużo jest działań prowadzonych dla Ukraińców oraz przez społeczność ukraińską, a my te ich pomysły wspieramy – mówi Beata Barska-Jagiełło, szefowa biura PCK w Ostrowcu Świętokrzyskim.

W obchodach Święta Niepodległości wzięło udział kilkadziesiąt osób z Ukrainy, którzy mieszkają i pracują w Ostrowcu. Większość z nich do Polski uciekła w lutym 2022 roku, kiedy wybuchła pełnoskalowa wojna w ich kraju. Niektórzy przyjechali znacznie wcześniej, do pracy, a po wybuchu wojny ściągnęli swoich bliskich.
Podczas wspólnego spotkania dziękowali mieszkańcom Ostrowca za przyjazne przyjęcie ich do społeczności miasta.

– Dziękujemy Polakom za miłe przyjęcie. bardzo dobrze się nam tu mieszka, dzieci dobrze czują się w szkole, mamy pracę, jest dobrze – mówiła Oksana. – Piękny kraj i naród. Ludzie są różni, to wiadomo, ale bardzo dziękujemy wszystkim za wsparcie dla Ukrainy i dla nas osobiście. Polska to bardzo porządny kraj – mówił Wolodymir. – Poprzez festiwal z okazji Dnia Niepodległości chcemy przypomnieć Ukraińcom z Ostrowca jak piękna jest nasza kultura – mówiła jedna z organizatorek obchodów Galina Fefelova.

– Chcieliśmy pokazać naszą kulturę ukraińską, która ma wiele wspólnego z polską. Na festiwalu będą warsztaty z malarstwa oraz pokazy i degustacja barszczu ukraińskiego – mówiła Galina Fefelova.

Były też konkursy dla dzieci, zabawy, pokazy tradycyjnego tańca oraz koncert zespołu myStetski duo. Uczestnicy festiwalu w rozmowie z reporterem Radia Ostrowiec Danielem Mordonem przyznawali, że coraz częściej doświadczają hejtu, szczególnie w internecie. – To dla nas niezrozumiałe, szczególnie, gdy atakowane są nasze dzieci. Pracujemy w Polsce, nasze dzieci uczą się w polskich szkołach – twierdzi Galina Fefelova.

– Nie wiadomo z czyjej strony, nikt nie wie przez kogo są to promowane hasła w mediach społecznościowych, ale te negatywne treści są. Czasami odczuwamy na sobie tę falę hejtu – mówiła Galina Fefelova.

Według aktualnych danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w województwie świętokrzyskim przebywa 8 tysięcy Ukraińców. Ukraińcy stanowią też najliczniejszą mniejszość narodową w Polsce.

/mor/

reklama

Ważne wydarzenia