Z polskich ulic, także w powiecie ostrowieckim znikają kontenery na używaną odzież Polskiego Czerwonego Krzyża. Ze współpracy z organizacją zrezygnowała firma Wtórpol, która do tej pory zajmowała się segregacją i sprzedażą ubrań wrzucanych do kontenerów. Powodem zerwania umowy ma być drastyczne pogorszenie się jej jakości.
A stało się to po wprowadzeniu nowych zasad segregacji odpadów. Od początku roku tekstyliów nie można wyrzucać do odpadów zmieszanych. Należy je wywozić do lokalnych Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Mieszkańcy zaczęli je jednak wrzucać do kontenerów PCK. – Ludzie zaczęli je traktować jak śmietniki. Wiedzieli, że nie mogli już tej odzieży zużytej wrzucać do normalnego śmietnika, że powinni je odwozić na PSZOK. Mieszkańcy niekoniecznie chcieli się tym zajmować, więc wrzucali do tych naszych kontenerów absolutnie wszystko, łącznie z martwymi zwierzętami – mówi Beata Barska–Jagiełło, kierowniczka biura PCK w Ostrowcu.
W całym powiecie ostrowieckim takich kontenerów jest kilkadziesiąt. Mieszkańcy oddawali do nich dobre, niepotrzebne ubrania, które następnie były sortowane. Część z nich trafiała do potrzebujących. Reszta była sprzedawana, między innymi do tak zwanych 'second-handów’. Zysk wspierał pomocowe działania Polskiego Czerwonego Krzyża. – Środki, które otrzymywali z tej sprzedaży były znaczne. Wspierały one naszą organizację. Pewnie będziemy musieli okroić niektóre nasze działania pomocowe. Być może będziemy musieli szukać innego finansowania – dodaje Beata Barska-Jagiełło.
Organizacja szuka już zastępczego sposobu na kontynuację zbiórki i prowadzi rozmowy z innymi firmami, które mogłyby zająć się obsługą kontenerów. Jednak na razie jest zmuszona zbiórkę zatrzymać.
/osa, mag/















