Rezerwat Krzemionki zaprosił turystów do epoki kamienia

Fot. RO

W miniony weekend w Muzeum Archeologicznym i Rezerwacie Krzemionki odbyły się XIII Krzemionkowskie Spotkania z Epoką Kamienia. Wydarzenie było okazją do przybliżenia turystom historii i codzienności pradziejowych mieszkańców naszych terenów.

W sobotę, mimo deszczu, organizatorzy na frekwencję nie narzekali. – Powyżej 300 osób skorzystało z tej pełnej oferty naszego kompleksu, a około 100 osób postanowiło wziąć udział w wydarzeniach i warsztatach organizowanych na świeżym powietrzu. To dla nas prognoza na przyszły rok, która dowodzi, że bez względu na to, jaki wariant pogodowy niesie dane wydarzenie plenerowe, ludzie chcą w nich uczestniczyć. Trzeba się po prostu do niego przygotować, wziąć płaszcz przeciwdeszczowy i parasolkę – mówi Andrzej Przychodni, dyrektor kompleksu. A w niedzielę, turyści chętnie spacerowali zacienionymi ścieżkami wioski neolitycznej. – Naszego wnuki mieszkają za granicą. Chcieliśmy je tu zabrać i pokazać im to bardzo ciekawe miejsce. No i udało nam się trafić na taką imprezę. Mu już tu byliśmy, chłopcy są pierwszy raz i tak zwiedzamy wszystko po kolei. To bardzo fajne miejsce. Super, że tak zostało wykorzystane. Szkoda tylko, że nie ma większej reklamy przy głównej jezdni, bo w końcu jest to obiekt wpisany na listę UNESCO – dodaje pani Urszula.

Wśród gości nie zabrakło także pasjonatów historycznych rekonstrukcji. Jednym z nich był Mateusz Lewicki, który Krzemionki odwiedził przebrany za profesora Jana Samsonowicza, odkrywcę lokalnych, neolitycznych kopalni. – Pomysł zrodził się nagle i  z niczego. Zdecydowałem się, że przyjadę ubrany w stylu lat 30., na wzór pana profesora Jana Samsonowicza, który ponad 100 lat temu odkrył to miejsce. Kilka osób zaciekawiło się moim strojem. Dodam, że jest on autentyczny, pochodzi on właśnie z odwzorowanej epoki. Mam na sobie na przykład nietypowe spodnie, tak zwane 'pumpy’, które dziś raczej nie są popularne – mówi Mateusz Lewicki.

Na terenie pradawnej osady w sobotę i niedzielę odbywały się pokazy i warsztaty prowadzone przez rekonstruktorów. Można było spróbować swoich sił w tkactwie czy garncarstwie, podejrzeć obróbkę krzemienia i bursztynu a także spróbować neolitycznej kuchni.
Pojawiły się również 'namioty laboratoryjne’, które skupiały naukowców z uniwersytetów: Marie Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Jagiellońskiego w Krakowie i Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prezentowali w nich między innymi ludzkie i zwierzęce szczątki odkryte podczas badań archeologicznych. – Słysząc ten gwar w namiotach laboratoryjnych wydaje nam się, że na pewno jest to udane spotkanie z przedstawicielami nauk pomocniczych, archeologii, jak również i z rekonstruktorami – dodaje Andrzej Przychodni.

Teraz Krzemionki przygotowują się do kolejnej imprezy – Festiwalu Kultury Prehistorycznej i Antycznej. Ta już 16 i 17 sierpnia.

/sla, osa/

reklama

Ważne wydarzenia