Tylko 33 obiekty ochronne – schrony i miejsca ukrycia – wskazały wojewodzie świętokrzyskiemu gminy z powiatu ostrowieckiego. Miały na to czas do 28 marca.
Do tej pory w ewidencji wojewody na terenie Świętokrzyskiego znajdowało się 376 takich obiektów, w tym 140 na terenie miasta Kielce. Informacje przesłane przez samorządy różnią się od tych statystyk. – Tych obiektów w całym województwie jest 540, w tym 130 na terenie Kielc – poinformował we wtorek, 1 kwietnia wojewoda Józef Bryk. – Stwierdziliśmy, że w 47 samorządach nie ma obiektów lub budowli ochronnych, natomiast w pozostałych 54 takie obiekty są.
Według nowej ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, miasta powinny posiadać tyle schronów, by zapewnić schronienie 50 procentom mieszkańców, poza obszarami miejskimi ma to być 20 procent. – Wiemy, że zgodnie z ustawą jest to niewystarczająca ilość. W związku z tym w kolejnych latach będziemy dostosowywać istniejące już obiekty, które przejdą weryfikację, do wymogów i standardów, które określa rozporządzenie. Czeka nas też budowa nowych obiektów – mówi Robert Sabat, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Kontroli obiektów, na zlecenie wojewody mają dokonać przedstawiciele nadzoru budowlanego oraz Państwowej Straży Pożarnej. A sprawdzać będą nie tylko ogólny stan techniczny, ale też to, w jakim stopniu pomieszczenia spełniają swoją rolę. – Chodzi o zabezpieczenie przed falą uderzeniową wybuchu, przed odłamkami pochodzącymi z bomb, granatów, broni małokalibrowej, promieniowaniem gamma z opady radioaktywnego, a także ochronę przed zawaleniem i zagruzowaniem – wymienia wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego Mateusz Pióro.
Powiat ostrowiecki jest dopiero na siódmym miejscu w województwie pod względem ilości posiadanych schronów i miejsc ochrony. Najwięcej wykazano ich w Kielcach – 130, w powiecie skarżyskim 69, jędrzejowskim 59, kieleckim 57, sandomierskim 53, a w starachowickim 52.
Jacek Budzeń, kierownik referatu bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego w urzędzie miasta w Ostrowcu informuje, że w rejestrze miejskim znajduje się 19 takich miejsc. Ich lista jest dostępna na stronie internetowej magistratu. – Jest tam wykaz 7 schronów, 9 ukryć typu pierwszego i 14 budowli przeznaczonych na ukrycia doraźne – mówi Jacek Budzeń.
Większość budowli takich jak schrony w całej Polsce na przestrzeni lat została mocno zaniedbana, stąd inicjatywa ich odbudowy i odnawiania. Pomóc mają pieniądze, które jeszcze w tym roku najpierw trafią do wojewodów, a za ich pośrednictwem do samorządów. W skali kraju ma to być ponad 5 miliardów złotych, województwo świętokrzyskie otrzymać ma 138 milionów złotych.
/sla/














