Po sesji rady miasta. Nie będzie zmiany podatków w Ostrowcu w 2025 roku

Fot. Anna Śledzińska

Rada Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego nie przyjęła uchwały zaproponowanej przez klub radnych Prawa i Sprawiedliwości, dotyczącej obniżenia o połowę stawek podatku od nieruchomości na 2025 rok. W piątek, 21 lutego odbyła się sesja nadzwyczajna w tej sprawie.

Przypomnijmy, że stawki podatku od nieruchomości w Ostrowcu nie były podnoszone aż przez 10 lat, w tym roku zaś znacznie poszły w górę, co spotkało się z niezadowoleniem mieszkańców. Podwyżki odczuli przede wszystkim właściciele domów jednorodzinnych i przyległych do nich działek. Radni PiS, którzy podczas sesji podatkowej pod koniec 2024 roku byli przeciwni podwyżce, zaproponowali obniżenie stawek o połowę, ze skutkiem od stycznia bieżącego roku. W piątek na sesji mówili, że czekają jeszcze na ruch prezydenta miasta i jego ewentualną kontrpropozycję.

– Pytanie jest do pana prezydenta. Czy ma pan jakiś pomysł, czy potrzebuje czasu? Czy zechce pan z nami porozmawiać? Jeśli nie, przystępujemy do porządku obrad – mówił przewodniczący klubu PiS Krzysztof Ołownia.

Prezydent Ostrowca kilkukrotnie powtarzał, że zdaje sobie sprawę z konsekwencji podjętej decyzji, jednak podniesienie stawek było koniecznie, by zagwarantować wpływ do budżetu w wysokości 12 milionów złotych, potrzebnych jako wkład własny do inwestycji realizować z zewnętrznym dofinansowaniem.

– Jedyne co teraz mogę zrobić to zaproponować, że we wrześniu spotkamy się ze wszystkimi klubami i wtedy będziemy procedować podatki na 2026 rok. Teraz jestem pewien, że mieszkańcy docenią to, na co te pieniądze będą szły. Jestem też spokojny o to, czy będą mieli z czego zapłacić podatki, bo już płacą. Dodatkowo jeśli ktoś nie będzie w stanie zapłacić do 15 marca pierwszej raty, może zwrócić się do urzędu o rozłożenie podatku na raty miesięczne – mówił Artur Łakomiec i dodał, że drugą opcją dla mieszkańców jest rozłożenie płatności podatku na raty kwartalne. Sławomir Kijak, skarbnik Ostrowca przytoczył dane, z których wynika, że z tytuły tegorocznego podatku od nieruchomości do kasy miasta wpłynęło już około 9 milionów 300 tysięcy złotych, w tym 2 miliony 300 tysięcy od osób fizycznych i 7 milionów od firm. Wskazał też, że w uzasadnieniu swojej uchwały radni PiS popełnili błędy.

– Żadna z podanych tam kwot nie ma odzwierciedlenia w prawidłowo wyliczonym podatku i są to błędy znaczące. Podatek wyliczony na 2024 rok powinien wynosić 484 złote,a nie 386 jak podano. Tutaj błąd sięga 97 złotych, czyli 20 procent. Wyliczony podatek według obowiązujących stawek jest wyższy o 73 złote, ale tu stanowi 7,77 procenta, a podwyżka rok do roku nie wynosi 124 procent jak to jest napisane w uzasadnieniu, tylko 93 – mówił skarbnik.

Tak duża podwyżka podatku w tym roku jest konsekwencją decyzji z lat ubiegłych, kiedy to przed dekadę stawki pozostawały zamrożone.

– Jesteśmy dzisiaj ciągle zakładnikami tej sytuacji, w której zamroziliśmy podatki. Tak, oczywiście ja też głosowałem za tym. Nie mam problemu, żeby powiedzieć, że jestem za to współodpowiedzialny. Czuję natomiast, że popełniliśmy jakiś błąd i ten błąd powinien zostać naprawiony. Jeśli nie w tym roku, to w przyszłym. Tak jak zasugerował pan prezydent, że powinniśmy się spotkać i przedyskutować, zastanowić się, jak to będzie wyglądało w przyszłym roku – stwierdził Kamil Stelmasik, w tej kadencji będący radnym niezależnym.

Po trwającej prawie dwie godziny dyskusji, przeciwko projektowi uchwały radnych PiS głosowało 12 radnych klubu Tak dla Samorządu. Za jej przyjęciem było sześcioro radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz radny Kamil Stelmasik. Czterech radnych było nieobecnych.

/sla/

reklama

Ważne wydarzenia