Spośród ponad 180 rodzin, których domy i posesje zostały uszkodzone podczas lipcowej nawałnicy, jaka nawiedziła gminę Ćmielów, zaledwie około 70 może otrzymać rządowe wsparcie na usuwanie szkód.
– Wpłynęło 39 wniosków na kwotę 170 tysięcy złotych i one zostały wypłacone- mówi wojewoda świętokrzyski Józef Bryk i wyjaśnia, że wspomniane 39 wniosków to pomoc doraźna w wysokości do 6 tysięcy złotych, o którą gmina powinna była zawnioskować w ciągu 2 – 3 dni od wystąpienia szkody. Niszczycielska nawałnica przeszła nad Ćmielowem 11 lipca. Ucierpiały domy w Brzóstowej, Grójcu oraz na trzech ulicach Ćmielowa – Polnej, Długiej i Zamkowej. Burmistrz Ćmielowa Joanna Suska złożyła wtedy do wojewody wniosek o zmianę przepisów, które jej zdaniem uniemożliwiają wypłacenie pomocy dla wszystkich poszkodowanych w takich zdarzeniach. – Aż 110 rodzin nie kwalifikuje się do żadnej pomocy na podstawie wytycznych zarządzenia pana wojewody i zasad ministerialnych. Są to rodziny, którym zalało posesje, piwnice z piecem, uszkodzeniu uległo na przykład ogrodzenie, elewacja czy woda dostała się do środka na skutek podsiąków, a nie przez drzwi i okna.
Kontrole i oszacowanie strat zajęło ćmielowskim urzędnikom kilka tygodni. Ostatecznie samorząd wnioski złożył dopiero na początku sierpnia. – W tej chwili wydawane są przez ośrodek pomocy społecznej decyzje odmowne, powołujące się właśnie na te wytyczne- mówi Joanna Suska.
Jak wspomina Józef Bryk, rozpatrywane są również wnioski o przyznanie pomocy na odbudowę domu dla 7 rodzin – łącznie na 86 tysięcy złotych oraz remont jednego zniszczonego budynku gospodarczego – na 2 tysiące złotych.
Poza nimi gmina złożyła jeszcze wnioski o pomoc do 6 tysięcy złotych na drobne prace remontowe, dotyczące 25 kolejnych domów. Decyzji jeszcze nie ma.
/sla/















