– Nie chcemy za rok czy dwa dowiedzieć się, że produkujemy uzbrojenie na przykład na rzecz Rosji – mówił na piątkowej sesji rady powiatu Wojciech Krasuski, szef hutniczej „Solidarności” w Celsie Hucie Ostrowiec.
Związkowcy na posiedzeniu pojawili się prosić o przyjęcie uchwały zobowiązującej samorząd do monitorowania procesu ewentualnej sprzedaży ich zakładu.
– Sytuacja jest bardzo niejasna, z wielu źródeł dochodzą do nas informacje o tym, że będziemy sprzedani i że już właściwie jesteśmy wystawieni na sprzedaż. Na spotkaniu online z zarządem, my związkowcy pytaliśmy, czy zakład będzie sprzedany i na ile został wyceniony, ale nasze pytania zostały, delikatnie mówiąc, pominięte – mówi Wojciech Krasuski.
Pogłoski o sprzedaży Celsy pojawiły się po tym, jak kilka miesięcy temu, decyzją sądu gospodarczego w Barcelonie dotychczasowi właściciele – rodzina Rubiralta – stracili prawa własności na rzecz zagranicznych banków i funduszy inwestycyjnych, w których byli zadłużeni. Na koniec 2023 roku było to ponad 3 miliardy euro.
Pracownicy, a także zawiązki zawodowe nie otrzymują żadnych oficjalnych i pewnych informacji, dotyczących przyszłości ich firmy. Wiedzę czerpią z zagranicznych mediów, które spekulują o możliwej sprzedaży. Związkowcy z „Solidarności” chcą, by ewentualna sprzedaż Celsy była możliwie jak najmocniej monitorowana przez wszelkiego rodzaju instytucje.
– Mówiąc wprost, żeby nie okazało się za chwilę, że zakład o potencjale zbrojeniowym, bo wiemy, że w Zakładzie Wyrobów Kutych już produkowane są serie próbne do luf, dostanie się w niepowołane ręce. Żebyśmy się za rok czy dwa nie dowiedzieli, że produkujemy uzbrojenie na przykład na rzecz Rosji – mówił na sesji przewodniczący związku.
Celsa Huta Ostrowiec, która zatrudnia obecnie około 1300 osób, jest spółką prywatną, w związku z czym żadne publiczne podmioty nie mają prawa ingerować w zmianę właściciela. Tak odpowiedziało hutnikom między innymi ministerstwo przemysłu. Jednocześnie jednak do lokalnych jednostek, jak Powiatowy Urząd Pracy, trafią pisma z centrali o przekazywanie wszystkich informacji dotyczących sytuacji w Celsie.
– W mieście nie muszę opowiadać jak ważny dla Ostrowca jest ten zakład i jakie mogłyby być skutki, gdyby się dostał w niepowołane ręce. Po prostu dmuchamy na zimne i uprzedzając pewne działania, które według nas się zadzieją, staramy się zapobiegać niepotrzebnym wydarzeniom.
Radni powiatowi, uchwałę o monitorowaniu przez samorząd ewentualnej sprzedaży Celsy przyjęli jednogłośnie. Podobne stanowiska na początku czerwca przyjęła Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego.
/sla/



















