Dziewczyny ze Strajku Kobiet ukarane za łamanie przepisów ruchu drogowego. Będą sprzeciwy

Podczas zimowych przejazdów Strajku Kobiet w Ostrowcu Świętokrzyskim dochodziło do złamania przepisów ruchu drogowego – uznała sędzia Joanna Iwon z Sądu Rejonowego w Ostrowcu, rozpoznając policyjne wnioski o ukaranie strajkujących, którzy objeżdżając dookoła ronda mięli utrudniać ruch innym kierowcom i pieszym. Obwinieni złożyli sprzeciw.

– Został oczywiście złożony sprzeciw od tych orzeczeń, co oznacza, że takie orzeczenie traci moc i rozpozna tę sprawę ten sam Sąd Rejonowy, z tym, że w innym składzie. Będziemy składać wnioski dowodowe i wykazywać, że sam wniosek o ukaranie był bezzasadny – mówi mecenas Rafał Jabłoński, który nieodpłatnie reprezentuje manifestujących.
Jedną z pierwszych ukaranych osób jest pani Agnieszka. Ma zapłacić mandat w wysokości 300 złotych oraz koszty postępowania w wysokości 100 złotych.
Pani Agnieszka mówi, że wniosek o jej ukaranie zawiera trzy punkty, bo łącznie trzy razy objechała ronda Powstania Styczniowego i Republiki Ostrowieckiej wykonując na każdym z nich kilka kółek. W jej ocenie, funkcjonariusze przekroczyli swoje uprawnienia, bo – jak zaznacza – zgodnie z przepisami dotyczącymi kontroli drogowej są zobligowani do podjęcia interwencji po ujawnieniu pierwszego przewinienia, a ci pozwolili na ich kumulację. – Policja od razu mnie nie zatrzymała, nie dała pouczenia, nie dostałam też mandatu. Policja widząc, że moje zachowanie spełnia znamiona wykroczenia powinna natychmiast, bez zbędnej zwłoki zatrzymać mnie, poinformować, że złamałam przepisy i nałożyć mandat, co nie miało miejsca. Policja tymczasem czyhała i kumulowała wykroczenia, co nie powinno mieć miejsca. Niedawno głośno było o tym, jak policjanci z wideorejestratorami jeździli za kierującymi i kumulowała im wykroczenia do tego momentu, aż liczba  punktów karnych pozwoliła na zatrzymanie prawa jazdy – argumentuje pani Agnieszka. Działania 'drogówki’ nazywa 'realizacją politycznego nakazu’. – Policjanci mogli zastosować pouczenie, do którego na pewno bym się zastosowała, a nie czyhać na nas, protestujących pokojowo mieszkańców – podkreśla.

/mag/

Podziel się

Ważne wydarzenia