Arsenał ukryty pod podłogą. Po wybuchu w Miłkowie

W Miłkowie, w miejscu gdzie w ostatnią sobotę zginęło dwóch mężczyzn próbujących rozbroić pocisk z czasów II wojny światowej znaleziono nie tylko niewybuchy wojenne ale także arsenał współczesnej broni i amunicji – ustaliło Radio Ostrowiec.

Przypomnijmy, dwaj mężczyźni to 44 latek i 48 latek. Jeden był właścicielem nieruchomości, drugi to mieszkaniec Staszowa. Jak informował nas w sobotę Robert Grudzień, komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowcu Świętokrzyskim, wybuch miał nastąpić w momencie rozbrajania pocisków w zabudowaniach gospodarczych pobliskiego domu mieszkalnego. Strażacy znaleźli na miejscu dwa ciała i 13 sztuk broni. Wezwani saperzy jeszcze tego samego dnia znaleźli kolejnych 17 pocisków, a w niedzielę jeszcze 13.
Dziś postępowanie w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Ostrowcu.

Tymczasem, jak się dowiedzieliśmy, na miejscu został znaleziony także arsenał broni ukryty pod podłogą w budynku mieszkalnym. Nieoficjalnie wiemy, że były tam
kałasznikowy, przerobione wiatrówki, a także pociski przeciwpancerne oraz znaczna ilość amunicji.
Prokurator Cezary Skalmierski, szef ostrowieckiej prokuratury potwierdza, że broń i amunicja zostały znalezione, ale jeszcze nie może powiedzieć jaka i jak dużo jej było. – W tym zakresie muszą wypowiedzieć się biegli, a nie prokurator. Takich informacji możemy udzielić dopiero po obejrzeniu tych jednostek broni przez wyspecjalizowanych biegłych – mówi.

Na jutro zaplanowano sekcję zwłok ofiar wybuchu.

/mag/

 

 

Ważne wydarzenia