Radni powiatu ostrowieckiego przeciwko zwolnieniu z pracy Dariusza Czupryńskiego

Radni powiatu ostrowieckiego nie zgodzili się na zwolnienie z pracy swojego kolegi Dariusza Czupryńskiego, który od 20 lat pracuje jako ratownik medyczny i kierowca karetki w oddziale w Ostrowcu Świętokrzyskim.

W poniedziałek, 10 sierpnia na sesji 12 osób zagłosowało za odmową wyrażenia zgody na rozwiązanie stosunku pracy, a 5 wstrzymało się od głosu. Wstrzymujący to radni z klubu PiS poza Grzegorzem Kazimierskim, który zagłosował za.

Z wnioskiem o zwolnienie z pracy Czupryńskiego wystąpiło Świętokrzyskie Centrum Ratownictwa Medycznego i Transportu Sanitarnego w Kielcach. Podstawą do decyzji o rozwiązaniu umowy o pracę mają być kwestie zdrowotne. 25 czerwca 2026 roku Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Kielcach wydał orzeczenie lekarskie, stwierdzające trwałą niezdolność pracownika do wykonywania dotychczasowej pracy. Radny Czupryński – jak podkreślał w rozmowie z Radiem Ostrowiec – od tego orzeczenia się odwołał.

– Złożenie odwołania od orzeczenia lekarskiego powoduje, że to orzeczenie nie jest ostateczne i prawomocne. Odwołanie nie zostało jeszcze rozpoznane. Można powiedzieć, że wniosek jest przedwczesny, a rozwiązanie stosunku pracy również byłoby przedwczesne. Ta ewentualna zgoda rady byłaby w tym stanie faktycznym przedwczesna –  mówiła przed głosowaniem mecenas Aleksandra Muszyńska-Marzec. Radny Zbigniew Duda, który wstrzymał się od głosu twierdził, że rozumie zarówno podejście, jak i wniosek pracodawcy. Wskazywał też, że jest to bardzo złożona sprawa.

– Przynosi wam pracownik orzeczenie od lekarza, które nie dopuszcza do pracy, nie macie innego miejsca pracy dla niego, to co ten pracodawca ma zrobić? Ma zatrudnić tego pracownika? No nie. Ten pracodawca łamie prawo, zatrudniając osobę, która nie ma badań dopuszczających go do wykonywania obowiązków. Wszyscy zdajemy sobie sprawę że najważniejszą rzeczą w zakładzie pracy są badania – mówił Zbigniew Duda. Odpowiedziała mu radna Marzena Dębniak, twierdząc, że chęć zwolnienia radnego Czupryńskiego z pracy ma podłoże polityczne.

– Nie ma żadnego stanowiska dla pana radnego. W szybkim tempie zostały przejrzane wszystkie pogotowia i oddziały. Jak ostatnie lata pokazują, w pogotowiu mnóstwo ludzi zostało „przytulonych”. Dla mnie niestety zaczyna to mieć pewien walor polityczny – mówiła Marzena Dębniak.

Dariusz Czupryński na sesji się nie zjawił, przebywa obecnie na zwolnieniu lekarskim.

/mor/

Ważne wydarzenia