Wymianę książek przeczytanych, w dobrym stanie, kurzących się na półkach, ale mogących posłużyć jeszcze komuś innemu zorganizowały w piątkowe popołudnie Miejska Biblioteka Publiczna wspólnie ze Szkołą Językową Anglomania.
– Trzeba przyznać, że ta forma bookcrossingu jest popularna, tylko trzeba często ludziom przypominać na czym ona faktyczne polega. To nie jest tak, że sobie wezmę, nie oddam, nie podzielę się i te książki znów znikną na półkach. One powinny żyć, one powinny krążyć. Tutaj mamy wiele dowodów na to, że tych książek, które krążą, jest wiele – mówi Paweł Górniak, dyrektor biblioteki.
– Książek mamy już niewiele, ale to dobrze. Bardzo nas to cieszy. Niech idą dalej, niech znajdują nowy dom. Myślę, że ten dziedziniec dziś jest miejscem dla wszystkich tych, którzy kochają książki. Nie tylko dla prawdziwych bibliofilów, ale dla każdego, kto lubi papier, zapach książki, szelest kartek. A dziś, przy tym słońcu ten szelest kartek jest jeszcze bardziej słyszalny – dodaje Marta Dobrowolska-Wesołowska ze stowarzyszenia ESSA, które również przyłączyło się do wymiany.
Na dziedzińcu Ostrowieckiego Browaru Kultury pojawiło się kilkanaście stoisk z książkami, które poszukiwały drugiego domu. – Bardzo fajna akcja. Można wymienić się książkami, poznać i przeczytać nowe historie – mówi Natalia, która z koleżankami przyszła na wymianę. – My z Mają właśnie się wymieniłyśmy. Ja dałam jej książkę, która ją interesuje a ona dała mi książkę, z której ja skorzystam – dodaje Hania. – Moim zdaniem książki nie powinny leżeć na półkach i się kurzyć. Powinny krążyć po różnych regałach i wśród różnych ludzi. W taki sposób książki zyskują duszę – mówi Maja.
Finałem piątkowego popołudnia z bookcrossingiem był koncert ostrowieckiego zespołu Plama.
/osa/















